|
Blog > Komentarze do wpisu
cd. "Brombowe zimowanie" IIKsiążki zimowe i świąteczne pełne są magii, mieszczącej się nie tylko w samych opowieściach, ale i przepięknych ilustracjach. Takie książki nie tylko chętnie czytamy, ale oglądamy i dotykamy. Edytowane są na ładnym papierze, bywa, pełnym niespodzianek.
Czasem to „trójwymiarowe” obrazki, jak w „Zaczarowanej choince”, czasem – jak w książeczce z serii Przygody Małego Jeżyka „Zimowy dzień” – ilustracje dopełniono wstawkami z miłego materiału – czapka, szalik i rękawiczki Jeżyka są jak prawdziwe: mięciutkie i ciepłe.
Innym razem tłoczone wzory, jak w „Prezencie na gwiazdkę” A. J. Wooda – ta opowieść o małej sówce, która dostała od swoich rodziców czerwoną czapeczkę, sprowokowała nas do rozmów o prezentach. O czym marzyły dzieci, aby dostać pod choinkę? Pragnień było bez liku – począwszy od słodyczy, komputerów i lalek, skończywszy na mieczach świetlnych. Żeby marzenie się spełniło, wystarczyło narysować je kolorowymi pisakami na balonach... Każdy z nas pewnie nie raz zastanawiał się, w jaki sposób Mikołaj podrzuca prezenty pod choinkę – wielu jest takich, którzy usiłowali go spotkać, czatować w kącie pokoju czy pod drzewkiem. Na ten sam pomysł wpadł również pewien Miś z książki „Gdzie jest św. Mikołaj” Davida Bedforda, którą czytaliśmy na spotkaniu – wszystkim serdecznie polecam tę książeczkę!
Spotkanie powoli dobiegało końca – przeczytałam jeszcze wiersz Ludwika Jerzego Kerna pt. „Śnieg” ze zbioru „Choinkowe wierszyki” (pełnego naprawdę pięknych zimowych i świątecznych wierszy polskich autorów, z ilustracjami Pawła Głodka), a mowa była o śniegu innym niż zwykle – o kolorowym! – i cukierkowo zakończyliśmy „B(r)ombowe zimowanie”. Czas mieliśmy, niestety, mocno ograniczony, dlatego w skrócie tylko mogłam nadmienić o innych książkach zimowo-świątecznych, które polecam do czytania, wypożyczania, kupowania. Z pewnością, spośród pozycji dla młodszaków, warto zajrzeć do „Świątecznych opowieści” Boba Hartmana, „Świąt pana Misia” K. Wilson i J. Chapman. Każdy przedszkolak zawsze chętnie słucha, kiedy rodzice czytają mu „Boże Narodzenie w Bullerbyn” A. Lindgren, „Boże Narodzenie Tupcia Chrupcia” A. Casalis, serię Opowieści świąteczne, a wśród nich „Sanie św. Mikołaja”, „Niespodzianka dla bałwanka”, no i oczywiście przygody kota Wilbura
i jego wiedźmy, znanych nam już z poprzednich brombowań – „Winifreda w zimie” K. Paul. Starsze dzieci zachęcam do przeczytania „Josie” M. Nabb, „Kiedy Święty Mikołaj spadł z nieba” C. Funke, dziewczynkom z pewnością spodoba się „Gwiazdka Aurelki” D. Kimpton.
Nie zapominajmy też o „Zimie Muminków” T. Jansson, a dla miłośników Jeżycjady – „Noelka”. Polecam Wam też zbiór opowiadań „Królowa Dunaju”, pełnego baśni i podań o Bratysławie, wśród których znajdujemy legendę Marii Durickovej „Jak diabeł chodził ze świętym Mikołajem”.
Swoją drogą warto zaglądać do zbiorów z bibliotecznych półek – nigdy nie wiadomo jaką perełkę uda się tam znaleźć.
cdn... wtorek, 30 grudnia 2008, agnieszka_gil
TrackBack
|
|