Blog > Komentarze do wpisu

Najmłodszego pirata spotkałam w Szprotawie

Czas płynie jak oszalały - jeszcze nie o wszystkim, co dotyczyło grudnia, napisałam w blogu, a już Walentynki stały się wspomnieniem... Walentynki - których nie obchodzę różowo i serduszkowo - spędziłam w Szprotawie, dokąd udałam się na spotkanie tamtejszych piratów - właśnie wśród nich spotkałam najmłodszego ze znanych mi wilczków morskich - ale o tym za chwilę.

 

W Szprotawskim Domu Kultury zebrali się piraci nie tylko tamtejsi, ale i przybyli z Wrocławia i Żar. Tradycyjnie zaczęliśmy od tatuaży i dmuchania balonów:

pirackie szprotawa 01

potem szanty śpiewali duzi i mali:

pirackie szprotawa 02

A to właśnie ośmiomiesięczny piracik Michaś: 

pirackie szprotawa 03

Węzły same wiązały się w sprawnych rękach...

pirackie szprotawa 04

czasami przy pomocy taty:

pirackie szprotawa 05

Rodzice na tym spotkaniu w ogóle byli dość aktywni i dzielnie sekundowali oraz pomagali w razie potrzeby swoim małym ludziom morza:

pirackie szprotawa 06

pirackie szprotawa 07

Poczytaliśmy trochę o różnych morskich sprawach

pirackie szprotawa 08

po czym przystąpiliśmy do regat o "Słodki Skarb":

pirackie szprotawa 09

pirackie szprotawa 10

Następnie znów odpoczęliśmy nieco przy lekturze ("Piracka świnka" C. Funke to prawdziwy hit)

pirackie szprotawa 12

i nadszedł czas na rozwiązywanie pirackich zagadek. Na okoliczność braku czegoś lepszego, balony z pytaniami w środku dziobane były długopisem

pirackie szprotawa 13

pirackie szprotawa 16

pirackie szprotawa 17

Prawdziwy dziki pirat lubi przegryźć czasem coś ostrego - na wielki głód może być nawet i... kordelas:

pirackie szprotawa 18

Do Szprotawy nadciagnęli piraci niezwykli - piraci-poligloci. Opowiadali o ulubionych lekturach,  prezentowali swe pirackie książki, nie tylko w języku polskim, ale również w czeskim:

pirackie szprotawa 19 

i rosyjskim:

pirackie szprotawa 20

pirackie szprotawa 21

Serdecznie dziękuję wszystkim Piratom za przybycie, Organizatorom z SZDK za zaproszenie na brombowanie, Pani z Księgarni za zapewnienie egzemplarzy "Dzikiego szczawiu", które podpisywałam po spotkaniu - kilka z nich prawdopodobnie można jeszcze kupić w Szprotawie

pirackie szprotawa 22

Gromkim AHOJ! kończę wspomnienia z ostatniego (prawdopodobnie ;)) pirackiego brombowania...

sobota, 14 marca 2009, agnieszka_gil

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: