|
Blog > Komentarze do wpisu
Rym cym cym i tra ta ta ta - nie ma to jak los pirata!Już niemal miesiąc minął od kolejnego brombowania. Tym razem piracka bandera powiewała nad biblioteką przy ul. Inflanckiej we Wrocławiu.
Po rytualnych tatuażach zajęliśmy się tradycyjnymi pirackimi czynnościami - najpierw było śpiewanie szant, przy czym wyszło na jaw, że dla niektórych piratów burta prawa i lewa nieraz znajdują się po tej samej stronie: Kiedy przybyli odpoczęli nieco przy wysłuchiwaniu morskich opowieści wzięli się za prace bosmańskie - nawet mamom piratów świetnie wychodziło wiązanie węzłów! Podczas regat żaden okręt nie wpadł na rafę, wszyscy sprawnie manewrowali omijając wyspy, zaś niekwestionowaną zwyciężczynią regat oceanicznych zostałą dziewczyna-piratka - gratulacje! A potem już tradycyjnie bawiliśmy się w morskie kalambury zgadywnki balonowe i szukanie skarbu. Podczas kiedy czytałam dzieciom, niektóre mamy raczyły się, jak widać, "Dzikim szczawiem" ;) Ale największa niespodzianka czekała mnie na końcu brombowania - było to niezwykłe spotkanie z osobą, którą dotąd znałam jedynie wirtualnie. Jeszcze raz dziękuję za przybycie, ciesząc się bardzo i czekając na kolejne współne brombowania!
niedziela, 01 marca 2009, agnieszka_gil
TrackBack
|
|