|
Blog > Komentarze do wpisu
O mnieZ urodzenia i zamiłowania jestem wrocławianką – odkąd pamiętam, opowiadam bajki. Od nich też zaczęła się moja przygoda z pisaniem. Po debiucie w antologii Wesołe historie (Wilga 2004) wymyślałam ich coraz więcej, publikując w lokalnym miesięczniku i wygrywając konkursy literackie. W 2008 roku ukazała się pachnąca lasem, miodem i malinami powieść nie tylko dla młodzieży Dziki szczaw (Wydawnictwo TELBIT), poruszająca problem życiowych wyborów i pierwszej miłości. To książka z drugim dnem, które docenią dorośli: w perypetiach młodzieży jak w wodzie odbija się historia poprzedniego pokolenia i uwidaczniają różnice miejsko-wiejskie.
Współpracuję z redakcją serwisu dla rodziców eDziecko.pl , z redakcją czasopisma dla młodzieży Świat Matematyki oraz redakcjami lokalnych czasopism. W miesięczniku Pawłowice publikuję cykl tekstów dla rodziców, w których pokazuję, że różne przybytki niesłusznie kojarzą się z zakurzoną nudą, przeciwnie, można tam odnaleźć wiele skarbów. Zabierając swoje dzieci w ciekawe miejsca, staram się oswoić je z miastem i jego historią, aby nie przebiegały po nim bezrefleksyjnie. Dzielę się tym później z innymi rodzicami, by zauważyli, że od nich samych zależy, jak dzieci będą traktowały sprawy małej ojczyzny. Najłatwiej mnie spotkać na blogu Piszę z Wrocławia albo w bibliotekach, gdzie prowadzę dwa autorskie cykle okołoliterackie: Brombowania (od września 2011 pod nazwą GILgotki) – spotkania dla dzieci w wieku 5-10 lat (z rodzicami), podczas których przebieram się za Indiankę lub czarownicę i czytam, poruszając się w tematyce a to pirackiej, a to królewskiej, a to znów kosmicznej czy... smakowitej. Bo czytelnia to miejsce, gdzie można się świetnie bawić i uczyć, a czasem nawet coś zjeść. Specjalnie zapraszam rodziców, by i z nimi porozmawiać o tym, co warto czytać, wypożyczać – wszak biblioteczne półki pełne są drzwi do najróżniejszych światów, które warto razem zwiedzić. GILgotki, czyli Agnieszka Gil zaprasza to cykl, w którym goście – twórcy przedstawiają swoje książki i opowiadają o pisarstwie od kuchni. To okazja dla dzieci do zetknięcia się z „żywą” literaturą, możliwość poznania czegoś w przyjemny sposób, obcowanie z autorami, których na co dzień nie widują. To także warsztaty przeprowadzane w kameralnej atmosferze – ich uczestnicy sycą się tym, co przedstawiają zaproszeni graficy, poznają arkana ich pracy. W przygotowaniu – powieść dla starszych dzieci z pogranicza realizmu i baśni, z Wrocławiem w tle, i powieść dla młodzieży, w której podejmuję niełatwy problem dojrzewania. I jeszcze coś - nie pracuję w bibliotece! Pamiętam moją pierwszą bibliotekę - była to jedna z sal, wielkości zwykłej klasy, w szkole podstawowej, do której chodziłam. Bibliotekę prowadziła pani Bruder - przepadałam za nią, za atmosferą biblioteki, książkami obłożonymi w szary papier... Och, jak bardzo chciałam w przyszłości pracować w bibliotece i nic, tylko przez całe dnie czytać, czytać i czytać! Teraz już wiem, że praca bibliotekarza nie polega na czytaniu. Od pewnego czasu, a konkretnie odkąd zaczęłam prowadzić moją działalność brombowniczą i GILgoczącą, spotykam się bardzo często z pytaniami, a jeszcze częściej stwierdzeniami, że jestem pracownikiem biblioteki. Otóż nie - jestem zwykłą mamą niezwykłych dzieci, której leży na sercu czytelnictwo tychże, ale nie tylko ich. Lubię pisać dla dzieci, czytać głośno, bawić się i wyprawiać różne sztuczki okołoliterackie. A gdzie najlepiej wyprawiać takie sztuczki? Nie znam lepszego miejsca niż biblioteka właśnie. I nie musi to być wyłącznie moja twórczość - chętnie i często czytam dzieciom bajki, opowiadania i fragmenty książek różnych autorów.
Nieco inna sprawa to GILgotki. Biblioteka, co podkreślam zawsze, chętnie i często, to nie tylko miejsce pełne nudnych lektur zadanych przez polonistów. Dla mnie to magiczna komnata, w której każda z książek to drzwi do innego pokoju - innego świata. To również miejsce, w którym możemy spotkać prawdziwych twórców - pisarzy, poetów, ilustratorów, przybywających na spotkania autorskie lub warsztaty. To znakomita okazja do zadania pytań dotyczących ich pracy i nie tylko. Do podziękowania za wyjątkową książkę, otrzymania autografu, dedykacji... Wakacyjne Brombowanie w bibliotece na Żeromskiego Strrraszne Brombowanie w bibliotece na Żeromskiego B(r)ombowe Zimowanie na Pawłowicach [1] [2] [3] Pirackie Brombowanie w bibliotece na Żeromskiego [1] [2] [3] Piraci opanowują Wrocław – biblioteka na Inflanckiej Królewskie Brombowanie – Żeromskiego [1] [2] Pirackie Brombowanie - Centrum Kultury AGORA Wrocław Królewskie Brombowanie - biblioteka na Inflanckiej Królewskie Brombowanie u Jasia Apostoła Pirackie Brombowanie w Lubinie Smakowite Brombowanie na Żeromskiego Smakowite Brombowanie w bibliotece na Inflanckiej [1] [2] Rycerskie Brombowanie na Żeromskiego Rycerskie Brombowanie na Inflanckiej Północno-Zimowe Brombowanie na Żeromskiego Zimowe Brombowanie u św. Józefa Pirackie Brombowanie na Żeromskiego Kosmiczne Brombowanie na Żeromskiego Kosmiczne Brombowanie w Lubinie omc Wakacyjne Brombowanie na Żeromskiego Brombowanie na Dzikim Zachodzie Kosmiczne Brombowanie na Inflanckiej Podziemne Brombowanie na Żeromskiego Straszliwe Brombowanie na Żeromskiego Ostatnie Brombowanie - Ekologiczne
GILgotki z Anną Łaciną-Zgierun GILgotki z Błękitnym Kuferkiem środa, 22 kwietnia 2009, agnieszka_gil
TrackBack
|
|