|
Blog > Komentarze do wpisu
GILgotki z Dariuszem Rekoszem i KONKURS z ludolfiną
A był to gość inny niż poprzedni – nie biolog molekularny, nie bibliotekarz, nie ilustrator nawet, a najprawdziwszy informatyk (choć również hutnik i nauczyciel w przeszłości). Dariusz Rekosz inspirowany wyraźnie dobrą literaturą znaną nam (choć naszym dzieciom już, niestety, troszkę mniej: mowa tu o twórczości Zbigniewa Nienackiego, Hanny Ożogowskiej, Edmunda Niziurskiego) z lat szkolnych – stworzył serię trzech książek (w przedstawionej poniżej wersji już nie do zdobycia) o przygodach szkolnych detektywów.
Ta seria wydana została później w poszerzonej wersji sześciu pozycji, jako przygody Morsa i Pinky. I o nich właśnie autor opowiadał nam na spotkaniu. Okazało się, że dzieci znają niektóre z przygód tej pary, więc wszyscy wiedzieli o czym mowa. Co nie przeszkodziło im później rzucić się do zakupów – przecież każdy chciałby mieć książkę z dedykacją od autora! Ale zanim to nastąpiło, porozmawialiśmy z panem Rekoszem o pisaniu, o tym skąd biorą się pomysły, jak powstaje książka. Padały nawet niezwykle oryginalne pytania, np. „A czy jak był pan mały, to miał pan włosy?”. I co się okazało? Miał! Tylko gąbką łatwiej się czesać... Po tym widać, że pan Darek to człowiek z dużym dystansem do siebie i poczuciem humoru. Podczas spotkania doceniliśmy jak rozpieszczają nas wydawcy – w drodze losowania kilku szczęśliwców otrzymało książki z serii o Pinky i Morsie, ufundowane przez wydawnictwo Prószyński i S-ka A dwoje nawet mogło ucieszyć rodziców – bowiem Dariusz Rekosz napisał między innymi książki dla dorosłych Szyfr Jana Matejki i jego drugą część Ko(s)miczna futryna, które wydawnictwo Replika przekazało nam na losowanie. A, właśnie! Czas na konkurs z książką do wygrania. Tym razem pytanie będzie proste – każdy, kto odpowie Jaki tytuł nosi opowiadanie D. Rekosza, nagrodzone w ogólnopolskim konkursie? (podpowiedź na stronie autora) weźmie udział w losowaniu książki Mors, Pinky i zagadka ludolfiny
Na odpowiedzi czekam do 10 czerwca 2010 sobota, 29 maja 2010, agnieszka_gil
TrackBack
|
|