Człowiek początkowo, a nieraz i całymi latami, nie wie, kto mieszka za płotem.
Tymczasem może się okazać, że owym przysłowiowym płotem, czyli na przykład na sąsiedniej ulicy, mieszka przemiła ilustratorka książek dla dzieci – mam tu na myśli Joannę Zagner-Kołat, autorkę obrazków do ponad czterdziestu książek.
I nie tylko – to również twórczyni grafiki na stronie KULA, a przede wszystkim sympatyczna i kontaktowa osoba, która o swojej pracy opowiada tak, że nie tylko dzieci słuchają zapatrzone. Na ostatnich GILgotkach sama chętnie dowiedziałam się, jak to wszystko wygląda od strony ilustratora.
Zobaczcie sami, a potem zapraszam do wzięcia udziału w konkursie.
16 listopada spotkaliśmy się w bibliotece przy Żeromskiego na kolejnym spotkaniu z cyklu GILgotki, czyli Agnieszka Gil zaprasza – tym razem gościła u nas pani Joasia Zagner.
Nie macie pojęcia, kiedy artystę potrafi dopaść wena – w pociągu to nic dziwnego, skoro myśli się o ilustrowaniu mijanych miast, ale specjalny notes pani Asi zapełnia się wyjątkowo podczas... zebrań w szkole :)
Tak, tak, nigdy nie wiemy co może nas natchnąć...
Dowiedzieliśmy się, jak duża jest rola ilustratora – jednym małym obrazkiem potrafi zmienić on pięćsetstronicowy kryminał lub horror, albo może książkę przyrodniczą w... romans. Wystarczy, że zamiast pająka narysuje serducho.
Pani Joasia dała się wykazać również młodym twórcom, razem narysowali pana Tadeusza – postać przedziwną i zabawną.
Były też zagadki – w jednej z książek, w której do wierszyków Wandy Chotomskiej ilustracje robił nasz gość, przedstawione były różne ptaki.
Z tymi ptakami to była w ogóle cała historia, bo kiedy dowiedziały się, że pani Asia będzie je rysować, zleciały się na jej balkon, aż trzeba go było podstemplować – niektóre ptaszyska naprawdę sporo ważą.
Tak czy owak jednym z przedstawicieli ptasiej rodziny był dzięcioł, innym kogut, a jeszcze innym – nie wiadomo kto. Siedział pod prysznicem i najwyraźniej czuł się świetnie. Cóż to za ptak? Zastanawialiśmy się wszyscy. Wreszcie pierwszoklasista Kacper rozpoznał – to pluszcz! No jasne, któż inny z taką radością pluskał by się pod prysznicem?
Pośród różnych pytań, jakie zadawała nam pani Zagner, jedno było szczególnie podchwytliwe i nikt z nas nie umiał na nie odpowiedzieć. Odpowiedź na to właśnie pytanie sprawi, że ktoś wygra książkę Joanny Papuzińskiej z ilustracjami Joanny Zagner-Kołat „Bajki o tacie”, jeszcze ciepłą, dosłownie chwilę temu wydaną przez wydawnictwo Afres.

Co najpierw musi zrobić wydawca, żeby napisana przez autora książka mogła zostać zilustrowana i wydana?
Na odpowiedzi – wysłane na adres podany w Kontakcie - czekam do końca roku.
Przy okazji dziękuję Wydawcy za przekazanie jednej z książek na losowanie, które odbyło się podczas naszego GILgotkowania – szczęśliwca wylosowała osobiście pani Joanna!