Blog > Komentarze do wpisu

Jeszcze Dzikszy Zachód... w zerówce

8 października obfitował w tematy indiańskie i kowbojskie, bowiem aż dwie grupy zerówkowiczów zaprosiły mnie tego dnia do Szkoły Podstawowej w Radwanicach. Jak w poprzedniej, tak i w kolejnej zaczęliśmy od czytania o Indianinie Nitou, a później zatańczyliśmy - tym razem taniec deszczu, który padał zupełnie niepotrzebnie - na mokro trudno było polować!

indianskieM1

Taniec udał się nad wyraz, rzeczywiście przestało padać. A my rozpoczęliśmy przygodę z Nitou, który postanowił zwyciężyć demona z gór, w czym pomogły mu trzy magiczne pióra:

indianskieM2

Wszystkim bardzo podobał się fragment książki, jednak przeszliśmy do kolejnych zajęć - było więc odpowiadanie na zagadki z kowbojskiego kapelusza:

indianskieM3 indianskieM4

A następnie przystąpiliśmy do polowania. I tu udało się naprawdę dobrze, było co jeść na kolację, a warto dodać, że bizony-balony są bardzo lekkostrawne. Jak widać, ich skóra dobra jest do naciągania na twarz - pewnie w ramach maseczki kosmetycznej:

indianskieM5  indianskieM6

Należało odpocząć, a to robi się najlepiej będąc wygodnie ułożonym na dywanie i zasłuchanym w indiańskie opowieści. I wiecie co? Miałam zamiar poczytać którąś z historii Sat-Okha albo Ulfa Starka Jak mama została Indianką, tymczasem okazało się, że dzieci marzą o poznaniu dalszych dziejów małego Nitou! No więc dokończyliśmy tej opowieści - przeczytałam książeczkę do końca. Zasłuchane dzieciaki z trudem wracały do rzeczywistości, a przecież na zakończenie mieliśmy jeszcze wypalić fajkę pokoju... Howgh!

indianskieM7  indianskieM8

niedziela, 26 października 2014, agnieszka_gil

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: