Blog > Komentarze do wpisu

Rogate, Skrzydlate i Pirackie - GILgotki wakacyjne

Jesienne wspomnienie lata - tegoroczne kolonie zuchowe w Borowianach przebiegły pod znakiem czterech żywiołów. Z całą pewnością OGIEŃ jest w piekle. Diabły też, więc zrobiliśmy sobie GILgotki Rogate. A WODA w morzu - coś w sam raz na Pirackie GILgotki. No i Skrzydlate - były niewątpliwie związane z POWIETRZEM. Na Podziemne już nam czasu zabrakło, bo na koloniach i obozach harcerskich wiele się dzieje! Przeczytacie o tym w mojej najnowszej książce, ale to jeszcze melodia przyszłości. Teraz zaś wspominam lipcowe GILgotki z zuchami.

GILgotki Borowiany

GILgotki Borowiany

Na GILgotkach Rogatych wcale nie czytaliśmy o diabłach - zuchy wolą milszych bohaterów książek. Z pewnością do takich należy Nocny Maciek autorstwa Pawła Pawlaka, który nie tylko wspaniale zilustrował, ale też napisał opowieść o przygodach... Dobra, powiem. Nocny Maciek jest księżycem! Rogatym, gdy akurat nie jest w pełni.

Kolejnym autorem, którego książki bardzo chętnie są czytane/słuchane na GILgotkach, to Paweł Beręsewicz - ze zbioru Pan Mamutko i zwierzęta tym razem do tematu idealnie pasowała nam opowieść o narożnikach. Właściwie mogłam też poczytać o ślimaku - rogaty niewątpliwie jest.

W przerwach między czytaniem bawiliśmy się pokazywanie rogatych przysłów za pomocą kalamburów - nie było bardzo trudno je pokazać, choć pewien kłopot stanowił ogarek. Ale prawdziwym wyzwaniem okazało się wymienianie słów, w których znajduje się róg, rożek, różki - to była niemal wojna na rogate słówka! Pierogi, twaróg, pogróżki...

Kilka dni później w środku lasu rozegraliśmy regaty na Morzu Żółtym - jeden z uczestników miał dość słaby wiatr, zdenerwował się tak, że musiał się z zawodów wycofać - tyle emocji!

GILgotki Borowiany GILgotki Borowiany

Poza regatami było głównie czytanie - Wojciecha Witkowskiego Burzliwe dzieje pirata Rabarbara i opowieść o jego - Rabarbara - pirackim stroju, wiersze o Słonecznych żeglarzach Wincentego Fabera i kochaną przez wszystkie dzieci Piracką świnkę Cornelii Funke. Były też morskie zagadki w balonach, wiązanie prawdziwych żeglarskich węzłów, a także poszukiwanie skarbu - odnaleziono worek złotych monet! Bardzo słodkich, częstowaliśmy się nimi tuż po złożeniu prawdziwej pirackiej przysięgi...

GILgotki Borowiany           GILgotki Borowiany

Po kolejnych kilku dniach postanowiliśmy POLATAĆ po borowiańskim lesie.

GILgotki Borowiany GILgotki Borowiany

Ale najpierw czytaliśmy o tym, jak to się stało, że niektóre myszy potrafią latać. Znacie tę historię, w której wiatr przypadkowo zaplątał skrzydła w gałęzie jabłoni? Jeśli nie, to przeczytajcie Mysz, jak nie mysz Joanny Kulmowej - jedną z ulubionych książeczek nie tylko mojego dzieciństwa, ale i współczesnych najmłodszych czytelników.Później robiliśmy latające ptaszki metodą origami - oj, bywało trudno, na szczęście druhna Honorata i druhna Ania pomagały małym zuchowym rączkom. A te rączki potem przekształciły się w skrzydła - na zdjęciu powyżej widać, jak fruwaliśmy między sosnami ;)

GILgotki Borowiany

Niewątpliwie ulubionym autorem dzieci z Tarnowskich Gór jest Paweł Beręsewicz i bohater jego książki Pan Mamutko i zwierzęta. Podczas GILgotek Skrzydlatych czytałam opowieść o gołębiu, który założył gniazdo w przewodzie kominkowym państwa Mamutków. To była trudna do rozwiązania sprawa i nie powiem Wam, jak się skończyła, tyle tylko mogę napisać, że niektórzy lubią, gdy przed nimi postawić półmisek pełen... gołąbków. Horror, prawda?

Po szalonym slalomie między drzewami, wróciliśmy, by w skupieniu posłuchać o przygodach mieszkającej w Rowerowie Tereni, z książeczki Ludwika Jerzego Kerna. Jej, wydawałoby się, zwykłemu, rowerowi, pewnego razu pojawiły się jakieś dziwne narośle, z których potem wyrosły skrzydła. Każdy marzył o takim rowerze!

A zuchy marzyły o wygranej w kolejnym konkursie, w którym, stojąc w kręgu, wymieniały wszystko, co ma skrzydła. Uwierzycie, że poza ptakami i owadami jeszcze ktoś/coś? No pewnie - wiatrak, drzwi, marzenia...

A ja już czekam na następne potkanie z zuchami z Tarnowskich Gór, które pozdrawiam BARDZO SERDECZNIE!

niedziela, 04 października 2015, agnieszka_gil

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: