Blog > Komentarze do wpisu

Było pysznie!

Biblioteka Grafit 10 października rozGILgotała się bardzo Smakowicie.
Zaczęło się od tego, bez którego żadna potrawa powstać nie może - kucharza czyli. I świetnym przykładem tej profesji fachowca okazał się kucharz Kuba - bohater jednej z opowieści w Zawodowcach Pawła Beręsewicza:

GILgotki Smakowite

Nie samym czytaniem GILgotkowicz żyje, więc spróbowaliśmy zagadkowej potrawy - każdy mógł sięgnąć do naczynia i wylosować zagadkę do odgadnięcia albo zadanie do wykonania. Zazwyczaj obywało się bez kłopotu, ale już na pytanie o jadalne kwiaty nie każdy potrafił odpowiedzieć!

GILgotki Smakowite

Kto zna Niezwyczajnik? Na pewno czytelnicy Pawłowic i Tygodnika Ziębickiego - oczywiście także ci, którzy bywają w bibliotece na naszych spotkaniach. Bo już nie pierwszy raz czytałam historię pewnej łyżeczki, która zjawiła się w kuchni i nikt nie wiedział po co - bała się gorącej herbaty, do zupy była za mała... Jak myślicie, kim była tajemnicza plastikowa łyżeczka?
Poniższa grafika ilustrowała Niezwyczajnik w Tygodniku Ziębickim, a wykonała ją Julka Smol z Tarnowskich Gór:

GILgotki Smakowite

Ponieważ lubimy czasem rozwiązywać krzyżówki, także i na tym spotkaniu zrobiliśmy to wspólnie i z przyjemnością - hasło okazało się łatwe do odgadnięcia i zachęcające do jedzenia.
A potem dzieci, rodzice i babcia wysłuchali o tym, jak to trudno jest czasem zdobyć coś na obiad: Wakacje Mikołajka - Zupa rybna. Znacie? Nie było łatwo, ostatecznie jednak obozowy kucharz stanął na wysokości zadania.

GILgotki Smakowite

I znów nadszedł czas na konkurs - jeden z ulubionych na GILgotkach. Uczestnicy - zarówno dzieci jak i dorośli - trochę chętnie, a trochę z obawą brali w nim udział.
Trzeba było z zawiązanymi oczami odgadnąć, co dałam do spróbowania. Niektórzy trafili na ulubiona czekoladę, inni na znienawidzony winogron... Różnie bywa z kulinarnymi gustami!

GILgotki Smakowite GILgotki Smakowite

Po przeczytaniu Plotek z kuchni - tak, tak poezję też poznajemy na GILgotkach! - spróbowaliśmy czegoś pysznego i słodkiego. Nie dla każdego, jeden z uczestników naprawdę nie znosił winogronu...
A potem zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie - Hanka, w kucharskiej czapie, którą sama zrobiła, poleca fajną książkę, dzięki której je się o wiele przyjemniej. Zapomniałam tytuł... Uzupełnię!

GILgotki Smakowite

czwartek, 03 grudnia 2015, agnieszka_gil

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: