środa, 04 maja 2011

Miło mi ogłosić, że Sierotka, (szczęśliwie posiadająca oboje rodziców - mnie i mojego męża - synek czyli) wylosowała jedną spośród osób, które brały udział w walce o Kradzione róże Anny Łaciny. A szczęśliwcem, który będzie się cieszył świetną książką z niezłej serii, został gość o tajemniczym IP:

nat1-135.ghnet.pl

Serdecznie gratuluję!

kradzione róże 2

Zwyciężczynię proszę o podesłanie danych do wysyłki i informacji dla kogo Anna Łacina ma poczynić wpis własnoręczny.

20:40, agnieszka_gil , Konkursy
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 kwietnia 2011
Kiedyś już piałam z zachwytu nad twórczością Anny Łaciny - szczególnie zauroczył mnie jej Czynnik miłości - doceniony nawet przez polska sekcję IBBY, która przyznała powieści wyróżnienie w konkursie Książka Roku 2010. Dziś proponuję spotkanie z niektórymi bohaterami Czynnika w kolejnej książce Ani Łaciny. To Kradzione róże - pełne klimatów rozciągających się od Grecji, po zadeszczony Bałtyk. Tę książkę można sobie kupić, to proste. Gdyby ktoś jednak wolał wygrać ją w konkursie - zapraszam serdecznie. Wystarczy wpisać się pod niniejszą notką i wyznać:
niedziela, 17 kwietnia 2011
Pewnego wiosennego ranka słonko wychyliło się zza chmury. „Jaki piękny dzień!” – pomyślało i zajrzało do zajęczego domku. Spała w nim rodzina – mama i tata Zającowie i ich synek. Słonko połaskotało śpiącego zajączka promykiem w piętkę i zawołało: - Dzień dobry! Pora wstawać! Zajączek zerwał się z posłania i wyskoczył na dwór. Zrobił kilka fikołków, dał trzy susy i wrócił do norki z okrzykiem: - Mamo, mamo! Co dziś na śniadanko? Mama szykowała właśnie pyszną marchewkę. Nałożyła synkowi pełny talerzyk i życzyła smacznego. Długo się nie zastanawiał – zjadł prędko i pobiegł do lasu i na łąkę. Kicał właśnie wzdłuż drogi, gdy usłyszał śmiechy i nawoływania. To grupa dzieci szła w stronę kościoła stojącego na górce pod lasem. Zajączek, schowany za krzakiem, przypatrywał im się uważnie. Kiedy znikły mu z oczu szybko pobiegł do domu. - Hej, mamusiu! – zawołał – widziałem coś niezwykłego!
wtorek, 22 marca 2011
Szaleństwo, bo się panie dniokobieco i wiosennie rzuciły brać udział w konkursie, że ho ho! Przyznam szczerze, że ilość zgłoszeń przeszła moje oczekiwania. Dlatego postanowiłam zrobić Wam niespodziankę i zamiast jednej, rozlosować dwie książki Karoliny Sykulskiej! O, te:
wtorek, 08 marca 2011

Miło mi poinformować, że właśnie przed chwilą Sierotka swoją złotą rączką dokonała wyboru i wylosowała zwycięzcę ostatniego GILgotkowego konkursu. Odpowiedź prawidłowa to Życie teoretycznie - taki tytuł nosi książka Magdy Zarębskiej:

zycie teoretycznie zarebska

a szczęśliwą zwyciężczynią została

Ewa O.

której serdecznie gratuluję i proszę o podanie adresu, by nagroda - książka Magdaleny Zarębskiej Maja poznaje świat - mogła jak najszybciej zostać wysłana.

21:14, agnieszka_gil , Konkursy
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 lutego 2011
GILgotki - Agnieszka Gil z Magdaleną Zarębską Nie tak dawno wspominałam o niezwykłych czytelnikach biblioteki przy ul.Żeromskiego – to filia 36 dla dzieci Biblioteki Miejskiej we Wrocławiu.
Ostatnio znów potwierdziło się, że są niezwykle twórczy, czego doskonałym przykładem był ostatni gość GILgotek – Magdalena Zarębska, pisarka, która nie dość, że mieszka po sąsiedzku, to również przychodzi ze swoimi dziećmi wypożyczać tu książki.

Magda zjawiła się nam jak gwiazdka z nieba – na luty zaplanowane było spotkanie z inną autorką, które (mam nadzieję!) w końcu uda nam się sfinalizować, tymczasem jednak było to niemożliwe.
I szczęśliwym trafem udało nam się spotkać właśnie z Magdą Zarębską.
poniedziałek, 31 stycznia 2011
środa, 05 stycznia 2011

Spotkanie z każdym autorem czy ilustratorem budzi w dzieciach chęć tworzenia. Nie inaczej było po spotkaniu z Joanną Zagner, o czym najlepiej niech świadczy książka, która powstała zaraz po GILgotkach. Autorem zarówno fabuły jak i ilustracji jest sześcioipółletni Kacper, a tytuł brzmi naprawdę złowieszczo: ZŁODZIEJ. Mam nadzieję, że i Wam się podoba.

A tymczasem zaraz biegnę na pocztę, aby wysłać nagrodę zwyciężczyni konkursu - okazało się, że był naprawdę trudny! Bo niewiele osób wpadło na to, by odgadnąć, że pierwsze, co robi wydawca, kiedy autor prześle mu swoją powieść, to... po prostu przeczytanie jej :)

Tym serdeczniej gratuluję

Lucynie R. z Katowic!

do której już niebawem dotrą sympatyczne wierszyki ze świetnymi ilustracjami Joanny Zagner-Kołat:

GILgotki Zagner Kołat

GRATULACJE!!!

19:44, agnieszka_gil , Konkursy
Link Komentarze (2) »
środa, 22 grudnia 2010


Człowiek początkowo, a nieraz i całymi latami, nie wie, kto mieszka za płotem.
Tymczasem może się okazać, że owym przysłowiowym płotem, czyli na przykład na sąsiedniej ulicy, mieszka przemiła ilustratorka książek dla dzieci – mam tu na myśli Joannę Zagner-Kołat, autorkę obrazków do ponad czterdziestu książek.
I nie tylko – to również twórczyni grafiki na stronie KULA, a przede wszystkim sympatyczna i kontaktowa osoba, która o swojej pracy opowiada tak, że nie tylko dzieci słuchają zapatrzone. Na ostatnich GILgotkach sama chętnie dowiedziałam się, jak to wszystko wygląda od strony ilustratora.

Zobaczcie sami, a potem zapraszam do wzięcia udziału w konkursie.

wtorek, 21 grudnia 2010
Bombka z gołębiem, znaleziona w pamięci google
Dawno, dawno temu, kiedy jeszcze nie miałam dzieci, nie zajmowała mnie ta sprawa - bombki były, cieszyły mnie co roku, ale nie myślałam o tym jak to się dzieje, że trafiają na zielone drzewka.
Kiedy zostałam mamą, sprawa wyjaśniła się szybko - podczas wymyślania bajki dla mojej córki.

Poczytajcie, jak to naprawdę było... albo mogło być:

poniedziałek, 13 grudnia 2010
poniedziałek, 22 listopada 2010
Niestety, przegrałam z chorobą, ledwie przetrwałam wtorkowe GILgotki z Joanną Zagner-Kołat (napiszę o tym niebawem, bo będzie nowiutka książka do wygrania), a tymczasem wracam do łóżeczka...
czwartek, 18 listopada 2010

Indianin z łukiem - Brombowanie na Dzikim Zachodzie Wrześniowy schyłek lata to dobry czas na zabawę w Indian. W ramach prowadzonego przeze mnie cyklu czytelniczego dla dzieci i rodziców, znów spotkaliśmy się w ołbińskiej bibliotece na „Brombowaniu na Dzikim Zachodzie”.
Brombowanie, jak Czytelnicy tego blogu zapewne świetnie wiedzą, to organizowane mniej więcej co dwa miesiące spotkania, podczas których łatwo się przekonać, że biblioteka jest miejscem dobrym nie tylko do wypożyczania książek, ale to także świetna okazja do posłuchania czytanych przeze mnie bajek, ciekawych opowieści i do fantastycznej zabawy. Zwykle dzieci przebierają się w stroje pasujące do tematu spotkania, przynoszą książki, które polecają innym, dużo rozmawiamy, śmiejemy się i przy okazji trochę uczymy.

poniedziałek, 11 października 2010

Biblioteka na Psim Polu już po remontach, pięknie ma być:

kosmiczne brombowanie inflancka

Niestety - mój kosmita stracił głowę i nie zobaczymy go już więcej... Ale i tak będzie fajnie - przychodźcie, zapraszam wszystkich!

19:17, agnieszka_gil , Brombowanie
Link Komentarze (2) »
piątek, 01 października 2010

Wiecie co najbardziej lubię przy losowaniu książek? Karteczki.

Sprawdzam ile przyszło prawidłowych odpowiedzi, przycinam odpowiednią ilość barwnych karteczek - jednokolorowych, ale zwykle za każdym razem innych - i wpisuję na nie nazwiska albo loginy. Przy każdym myślę, że szkoda, iż książka jest tylko jedna, czasem dwie - najchętniej każdemu, kto brał udział, wysyłałabym nagrody.

Dziś karteczki były miętowozielone, a za Sierotkę robiła - z braku bliższej rodziny pod ręką - moja koleżanka. A wylosowała

JOLANTĘ W.

Gratuluję!

Jolę proszę o podesłanie mejlem adresu i ekstra życzeń - jeśli je ma - w kwestii dedykacji, którą  Anna Łacina napisze specjalnie dla niej, lub osoby wskazanej, w Czynniku miłości.

22:15, agnieszka_gil , Konkursy
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 września 2010
środa, 08 września 2010

Pisałam nie tak dawno o "Czynniku miłości". Niezła seria Naszej Księgarni - powieść dla młodzieży, ale nie tylko - sama czytałam ją z największą przyjemnością i pomyślałam, że skoro mnie tak przypadła do serca, to chętnie obdarowałabym choćby jednym egzemplarzem jakiegoś wdzięcznego Czytelnika...

Nie musiałam długo czekać - już niedługo ktoś z Was zostanie szczęśliwym posiadaczem książki ofiarowanej przez Wydawcę ze specjalną dedykacją od Autorki!

czynnik milosci

Aby wziąć udział w losowaniu wystarczy

podać tytuł pierwszej powieści dla młodzieży autorstwa Anny Łaciny

Na odpowiedzi czekam do końca września pod adresem podanym w Kontakcie.

POWODZENIA!

22:21, agnieszka_gil , Konkursy
Link Komentarze (1) »
wtorek, 31 sierpnia 2010
niedziela, 29 sierpnia 2010
W jednym z nowych czasopism społeczno-kulturowych, które od wiosny ukazuje się na rynku polskim, ukazała się rozmowa, jaką przeprowadziła ze mną Dominika Piechowicz - moja ulubiona recenzentka :)
Niestety, redakcja nie zamieszcza na swojej stronie internetowej wszystkich publikowanych w piśmie artykułów, dlatego pozwoliłam sobie zeskanować wywiad tutaj:
sobota, 07 sierpnia 2010
Wpadłam na pomysł kolejnej książki - tym razem miałaby być dla młodzieży. W mojej głowie zjawiła się już nastoletnia bohaterka, jej najbliżsi i z grubsza fabuła. Ba - nawet wiem, co robiłaby dwadzieścia lat później, gdybym akurat miała fantazję pisać o niej dalej. A potem kupiłam "Czynnik miłości" Anny Łaciny - to ta sama autorka, która gościła na jednym z GILgotkowych spotkań jako Anna Zgierun, biolog molekularny.
wtorek, 03 sierpnia 2010

Ewa Kozyra-Pawlak to laureatka wielu nagród, m.in.: wyróżnienie PTWK (z P. Rychlem i P. Pawlakiem) w konkursie Najpiękniejsze Książki Roku 2001 za podręcznik "Mój Świat – Obserwuję" (PWN, Warszawa, 2000); wyróżnienie w konkursie Pro Bolonia 2002 (Warszawa) za il. i proj. książki autorskiej "Zagadki od sasa do lasa", a także za tę książkę Nagroda Główna w konkursie Świat Przyjazny Dziecku 2003 (Warszawa) oraz nominacja do nagrody PS IBBY Książka Roku 2003; wyróżnienie PS IBBY w konkursie Książka Roku 2004 za "Jedzie pociąg z daleka". To, oczywiście, nie wszystkie wyróżnienia, ale któż by zliczył...

Wiedzą o tym doskonale miłośnicy tak dobrej literatury, jak bardzo dobrej ilustracji, a że książki z Media Rodzina smakowite, zgłoszeń było sporo. Ostatecznie Sierotka drobnymi paluszkami wyłoniła dwoje laureatów.

kozyra GILgotki1      kozyra GILgotki2

Szczęśliwym zdobywcą "Księżniczki na ziarnku grochu" został Sławomir O. , a "Stary szewc" wraz z krasnoludkami i dedykacją od pani Ewy pojedzie do Elżbiety Ch.

GRATULACJE!!!

12:19, agnieszka_gil , Konkursy
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 lipca 2010

Kot Ewy Kozyry-Pawlak Dawno, dawno temu, przed dwoma laty lub trzema, do pewnej wrocławskiej galerii przybyła z oddali niedalekiej pewna niesłychanie utalentowana i zupełnie niezwykła krawcowa. Krawcowa – cała w loczkach i okularkach – miała zwyczaj ilustrować książki.
Ale JAK ilustrować!
Inaczej niż przeciętny malarz, czy inny rysownik, Krawcowa chwytała w drobne rączki wielkie krawieckie nożyce, długą srebrną igłę i operując sprawnie to jednym, to drugim narzędziem, tworzyła cudne tkaninowe światy pełne księżniczek, kotów, pociągów, mieszkańców najróżniejszych krajów, kogutów, budowli i mnóstwa innych rzeczy.
Tak więc przybyła Krawcowa do galerii i zachwyconym gościom przedstawiła swoje dzieła.
Byłam tam i ja i od pierwszego wejrzenia zakochałam się najpierw w kilkumilimetrowym reniferku na dachu świata, a zaraz potem w samej Krawcowej (i jej Mężu, bo akurat był w pobliżu i załapał się na zakochanie, również prezentując swoje prace – no dobrze, też pięknie porysował, pomalował i powycinał różności, ale o tym już było).

wtorek, 15 czerwca 2010
Wakacje za pasem, więc czas na ostatnie w tym roku szkolnym Brombowanie, na które zapraszam jak zwykle serdecznie:
piątek, 11 czerwca 2010

Miło mi ogłosić, że dziś po południu sierotka w osobie mojej córki wylosowała szczęśliwca, do którego trafi sensacyjno-przygodowa książka dla młodzieży autorstwa Dariusza Rekosza "Mors, Pinky i zagadka ludolfiny"

mors pinky i ludolfina GILgotki

Osobą, która prawidłowo odpowiedziała na pytanie jest:

SZARAIWKA

Gratulacje! Zwyciężczynię proszę o podesłanie danych do wysyłki.

W tym miejscu serdecznie dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka za umożliwienie przyjazdu do Wrocławia panu Rekoszowi, a także za ufundowanie nagród rozlosowanych podczas GILgotek i w blogowym konkursie GILgotkowym.

23:20, agnieszka_gil , Konkursy
Link Komentarze (1) »

Jest takie miejsce na Dolnym Śląsku, o którym każdy słyszał, ale być może niewielu miało okazję tam pojechać. A to błąd - od niedawna jestem zupełnie przekonana, że każdy powinien zwiedzić kopalnię złota w Złotym Stoku! Wyprawa w sam raz na jeden dzień, niezależnie od pogody - wszak nawet burza nie przeszkodzi podziemnym spacerom - niedaleko od Wrocławia, ok. półtorej godziny jazdy: kierując się drogą numer 8 na Ząbkowice Śląskie, potem Kamieniec Ząbkowicki i już jesteśmy na miejscu.

Bilety zarezerwowaliśmy wcześniej - istnieje możliwość zrobić to telefonicznie lub przez Internet. Jest szansa dostać się do kopalni „z marszu”, ale wówczas trzeba się liczyć z oczekiwaniem. Choć przy ładnej pogodzie to naprawdę nie jest problem.

Muszę przyznać, że po przyjeździe byłam zaskoczona - przy poprzedniej wizycie, kilka lat temu, okolice kopalni były pustawe, stał jeden kram z pierścionkami z „prawdziwego złota” i zabytkowa ciuchcia, a teraz okolica jest kolorowa i zachęcająca, nęci dzieci do zabawy, rodziców do niecierpliwego oczekiwania na wejście.
Jedyne, co może wzbudzać dreszcz, to stojący przed wejściem „dupochlastacz” - przyrząd do karania chciwych górników w postaci dybów i specjalnego urządzenia do bicia po... pośladkach.
Kupiliśmy zatem bilety - pakiet: zwiedzanie plus atrakcje - założyliśmy ciepłe i nieprzemakalne kurtki (w kopalni stała temperatura to +7°C) i jazda pod ziemię!

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30