czwartek, 03 czerwca 2010
Błękitny kuferek

Nie powiem, żeby niektórych twórców łatwo było wyciągnąć z ich norek. Czasami to prawie niemożliwe. Siedzą otóż i tworzą, światem zewnętrznym interesując się jedynie w stopniu umożliwiającym natchnienie... Kto im zakupy robi?!

Ale cuda się zdarzają i spotkania ze znakomitymi autorami i ilustratorami od czasu do czasu maję miejsce - to krzepiące.

Mniej więcej rok temu na spotkaniu z cyklu GILgotki, czyli Agnieszka Gil zaprasza mieliśmy okazję brać udział w warsztatach plastycznych prowadzonych przez Pawła Pawlaka. Spotkanie było niezwykle owocne i to nie tylko dla przybyłych dzieci, ale również dla samego mistrza. Dowiedziałam się bowiem, że jedna z prac, autorstwa Patrycji Bartczak, stała się dla niego inspiracją przy ilustrowaniu "Młotka" z Podręcznego Nieporadnika opublikowanego przez wydawnictwo Czerwony Konik. Z tego widać - warto spotykać się z czytelnikami, którzy nie tylko biorą ale i dać potrafią... Na kolejnych GILgotkach, które odbędą się już za niespełna tydzień, zobaczymy efekt w postaci wydanego już "Młotka" i "Grzebienia", które pokaże sam pan Paweł.

Zupełną niespodzianką natomiast będą warsztaty plastyczne prowadzone przez Ewę Kozyrę-Pawlak - niezwykle utalentowaną krawcową-artystkę, której prace niezmiennie wprowadzają w zachwyt tak kompozycją, jak starannością wykonania i szczegółami - ilekroć myślę o półcentymetrowym reniferku na mapie świata, albo rajstopkach uszytych dla krasnoludków (ze szwami na pupce!), rumieńcach królewien i klamerkach na bucikach królewiczów, oraz wszelkich drobiazgach zwierzątkowych, uśmiech rozjaśnia mi twarz.

sobota, 29 maja 2010

Dariusz Rekosz 13 maja okazał się dniem naprawdę udanym - może dlatego, że to nie piątek? Ale najpewniej z powodu miłego gościa, który w ramach GILgotek przybył na spotkanie autorskie do Biblioteki Miejskiej Filia 36 we Wrocławiu. Uczniowie aż trzech klas ze Szkoły Podstawowej nr 78 wzięli w nim udział - było trochę ciasno, ale trudno było stracić taką okazję. GILgotkowy gość przyjechał bowiem aż z Zagłębia (nie mylić ze Śląskiem), specjalnie po to, by się z nami spotkać.

A był to gość inny niż poprzedni – nie biolog molekularny, nie bibliotekarz, nie ilustrator nawet, a najprawdziwszy informatyk (choć również hutnik i nauczyciel w przeszłości).

czwartek, 27 maja 2010
Błękitny kuferek Nie wiem, czy jest tak ze wszystkimi, czy tylko z lubiącymi wszelkiego rodzaju dłubaninę, ale każdy okres przedświąteczny to dla mnie znakomita okazja do poznawania sposobów na wykonanie najróżniejszych cudeniek, którymi można potem cieszyć oczy – czy to patrząc na wiszące na choince, czy leżące w koszyczku, pośród pisanek i innych zajączków, czy też wiszące na ścianach, w oknie i gdzie tam jeszcze komu przyjdzie do głowy je wieszać i stawiać.
Te ozdoby, sposób ich wykonania, powód, dla którego robimy właśnie takie, to nie tylko sama radość dla oczu – to możliwość poznania obyczajów zrodzonych w ciągu wieków, o których często niewiele wiemy, bywa, że wcale, traktując je wyłącznie jako miłą tradycję – bez wnikania skąd pochodzą, dlaczego pod obrus wkładamy sianko, a choinkę pętamy (tak, tak!) łańcuchem. Grudniowe GILgotki z Błękitnym Kuferkiem stały się okazją do poznania sztuki ozdabiania bombek choinkowych, rozmowy o papierowych wycinankach, robieniu kartek świątecznych, ale również do przypomnienia kilku zapomnianych obyczajów nawiązujących do okresu Bożego Narodzenia.
sobota, 22 maja 2010

Człowiek nigdy nie wie, co znajdzie w Internecie. Buszując sobie tu i ówdzie, natknęłam się na reportaż eksperymentalny autorstwa reporterki radiowej Ewy Szuszkiewicz, o tym jak literatura piękna rozwija osobowość i wyobraźnię małego dziecka, jak je wzbogaca. Jeśli dodać, że miałam przyjemność być bohaterką reportażu emitowanego mniej więcej rok temu, która sama dotąd nie miała okazji wysłuchać go w wersji ostatecznej (we Wrocławiu nie odbieram tej stacji), można tylko przypuszczać, jak się ucieszyłam i z jaką przyjemnością wysłuchałam Audycji Polskiego Radia PIK wzbogaconej o rozmówki z młodymi krewniakami p. Szuszkiewicz i piosenki z bajki Lata ptaszek z Bajek-Grajek. Jeśli ktoś również ma na to ochotę, to zapraszam na kwadrans przy Bajkowej 1.

13:55, agnieszka_gil , Inne
Link Komentarze (2) »
środa, 19 maja 2010
Lucyna Olejniczak 21 maja we wrocławskim Traffic Club w Arkadach, miało się odbyć spotkanie z nowohucką autorką Lucyną Olejniczak, promującą swą najnowszą powieść "Dagerotyp. Tajemnica Chopina".
Niestety - wysoka woda pokrzyżowała czarowne plany, choć wiele osób ostrzyło już sobie ząbki na tę przemiłą ucztę - z zazdrością czytałam o innych spotkaniach Lucyny w różnych miejscach Polski.
Ale cóż, maj mamy taki bardziej paskudny, wcale, ale to wcale niewiosenny, nie pozwalający nam się sobą cieszyć. Wyczekiwana autorka przyjedzie w innym terminie, a tymczasem, niejako na osłodę, zapraszam do przeczytania wywiadu, który miałam przyjemność z nią przeprowadzić:
poniedziałek, 17 maja 2010
Bromba Brombowania to cykl spotkań okołoliterackich prowadzonych przeważnie w filii 36 Miejskiej Biblioteki Publicznej, zwykle powtarzanych później w innych miejscach, domach kultury, świetlicach czy przedszkolach, podczas których dzieci przychodzące wraz z rodzicami przekonują się, że w bibliotece nie tylko wypożycza się książki. To miejsce, gdzie można posłuchać czytanych przeze mnie bajek i opowieści, a także pobawić się doskonale.
Bromba, bohaterka książek Macieja Wojtyszki, jest patronką serwisu o książkach dziecięcych i młodzieżowych Bromba.pl, pod egidą którego organizowane się nasze spotkania, od jej imienia powstała też ich nazwa.
Brombowicze w wieku od pięciu do dziesięciu lat (choć dobrze bawią się z nami także niektóre młodszaki, ale i poważni uczniowie klas czwartych i piątych) za każdym razem wcielają się w inne postacie, przeżywając przygody pirackie, smakowite, strrraszliwe czy królewskie. Podczas ostatniego Brombowania okazało się, że zupełnie spora grupa dzieci przyjechała do biblioteki na Żeromskiego z Pawłowic - spotkałam się nawet z kilkoma osobami poznanymi niedawno na „Świecie Matematyki Przedszkolaka”.
czwartek, 06 maja 2010

Biblioteka to magiczna komnata, w której każda z książek to drzwi do innego pokoju - innego świata. To również miejsce, w którym możemy spotkać prawdziwych twórców - pisarzy, poetów, ilustratorów, przybywających na spotkania autorskie lub warsztaty. To znakomita okazja do zadania pytań dotyczących ich pracy i nie tylko. Do podziękowania za wyjątkową książkę, otrzymania autografu, dedykacji...

GILgotki, czyli Agnieszka Gil zaprasza, to cykl spotkań, na których dzieci mogą poznawać twórców z Wrocławia i tych, którzy przybyli spoza naszego miasta, a mieli czas i ochotę nas odwiedzić.

poniedziałek, 26 kwietnia 2010
Po sobotnim, naprawdę fantastycznym Kosmicznym Brombowaniu, podczas którego czytaliśmy o Tapatikach i nie tylko, a także wyprawialiśmy różne kosmiczne sztuczki, zgłoszeń na konkurs pojawiło się jeszcze więcej. Spośród uczestników konkursu wylosowano - a konkretnie zrobiła to sierotka w postaci mojego Męża :) - zgłoszenie
czwartek, 22 kwietnia 2010

Jutro w samo południe, w bibliotece przy ul. Serbskiej 5 we Wroclawiu, otwarta zostanie wystawa ilustracji prac nagrodzonych w konkursie "Książka Roku 2009". Więcej informacji na temat nagrodzonych prac na stronie IBBY a ja nadmienię tylko, że wśród nagrodzonych jest Elżbieta Wasiuczyńska i "Mój pierwszy alfabet" i Paweł Pawlak z pierwszą częścią NIEporadnika, czyli "Do czego nie służy młotek", który doskonale znamy z GILgotek

Żałuję, że nie będę mogła tam się udać, choć z pewnością odwiedzę wystawę w innym terminie.

wtorek, 13 kwietnia 2010

Tak mi się jakoś znienacka ten film przypomniał. Oglądaliście? Polecam raczej dla starszaków, bo choć to film animowany, ale, oczywiście, nie należy dać się zwieść rysunkom, które są nie tylko dla dzieci, a czasami są nawet zupełnie nie dla nich.

niedziela, 11 kwietnia 2010
Agnieszka Gil przedstawia miesięcznik 'Pawłowice' W ubiegłorocznym, sierpniowym, numerze miesięcznika "Pawłowice" ukazała się jedna z moich ulubionych bajek "Żużlowiec". Inspiracją do napisania jej była dla mnie znajomość z pewnym niezmiernie sympatycznym, obecnie dojrzałym uczniem szkoły podstawowej, a wówczas rezolutnym trzylatkiem, Szymkiem.
Szymek był wielkim lubieśnikiem żużlowca, Roberta Miśkowiaka i to zaowocowało pomysłem na bajkę o żużlowcu właśnie.
Pan Miśkowiak z uśmiechem wyraził zgodę na użycie jego nazwiska w bajeczce, która być może kiedyś ukaże się w jakimś zbiorze, dotąd mogli ją poznać pawłowiczanie, a już za chwilę Czytelnicy tego blogu.
sobota, 10 kwietnia 2010
Louis Jacques Mandé Daguerre w 1839 roku wynalazł pierwszą metodę uzyskiwania obrazów fotograficznych, zwaną - od jego nazwiska - dagerotypią. Dagerotyp to wypolerowana miedziana płytka, pokryta jodkiem srebra. Po naświetleniu jej w oparach rtęci, powstawał obraz, będący jednocześnie pozytywem i negatywem, w zależności od tego pod jakim kątem trzymano płytkę. Dagerotyp przedstawiający młodą kobietę do dziś znajduje w paryskim apartamencie pewnej francuskiej rodziny. Jaki ma to związek z współczesną literaturą?
czwartek, 08 kwietnia 2010
W związku z żałobą narodową wszelkie imprezy organizowane w Bibliotece Miejskiej zostały odwołane - nowy termin spotkania to SOBOTA 24 KWIETNIA. Podczas „Kosmicznego Brombowania” dzieci posłuchają między innymi o „Wyprawie Tapatików” Marty Tomaszewskiej, a także poznają pewnego kosmitę, którego niejaki Gutek, bohater „Hecy nie z tej ziemi” Marcina Pałasza znalazł w swoim ogródku. Można przynieść ze sobą ulubioną książkę o kosmosie i wyciętą z papieru gwiazdkę lub planetę – zrobimy sobie własne niebo. A może nawet uda nam się zobaczyć prawdziwego ufoludka?
piątek, 02 kwietnia 2010
Wielkanocne jajo - bajka Dzień rozpoczął się w atmosferze nerwowego pośpiechu. Zza bezpiecznych drzwi lodówki dobiegały odgłosy krzątaniny, tupot i trzaskanie garnkami. Stukały szuflady, z których Ludzie coś wyjmowali, skrzypiały drzwiczki szafek.
- Co jest? - zastanawiało się głośno Jajo, siedząc wtulone w wygodny dołek na drzwiach - Co się tam dzieje? Od samego rana hałasy i bieganie po kuchni... Nic, tylko dzieci są niegrzeczne i rozrabiają! - stwierdziło i kiwnęło łysą głową, jakby samo sobie przytakując.
Przez jakiś czas siedziało spokojnie, wreszcie, niezmiernie zaciekawione tym, co najwyraźniej odbywało się w kuchni, zaczęło wołać:
- Halo, haaalooo! Jest tam kto? Co się dzieje? Co się...! - nie dokończyło, bo ktoś gwałtownie otworzył drzwi lodówki.
Jajo zmrużyło oczy (w środku było ciemno, dopiero otwarcie drzwi powodowało zapalenie się światełka), a potem ostrożnie spojrzało przez wąskie szparki. Łypnęło szybko i w ostatniej chwili znów zamknęło oczy - jeden z Ludzi chwycił je za głowę!
- Auć - mruknęło tylko i zadrżało.
środa, 17 lutego 2010

A latem - to taka pora roku, która ostatnio chyba wszystkim już się śni, kiedy od tygodni śniegu po uszy - na zaproszenie Rady Osiedla Pawłowice spotkałam się z tamtejszymi najmłodszymi mieszkańcami na Festynie Pawłowickim.

wtorek, 16 lutego 2010

Odkąd mój niespełna sześcioletni syn oświadczył:

 

- Mamo, a kiedy już będziesz stara i będziesz pisała byle jak, to ja będę za ciebie pisał bajki!

 

Zaczął się wprawiać. Najpierw próbka pisania z pamięci:

 

Idzi grześ        pses   wieś               worek     piasku               nieśe     a      psez     dziurke    piasek       ćurkiem       sypie    sie   za     gżeśem     piasku    mniei      nośić  lżei  ćeszy  sie   guptasek  do   domu  wrućił  worek  zrzućił  ale   gdzie         ten     piasek      wraca          grześ      psez    wieś   zbiera     piasku      źarnka    pomaluszku    powoluszku   asz   wur  był    gruby  i      tak  dalei    i      tak      dalei

 

Potem coś krótkiego, że o Zębowej Wróżce - tłumaczyć nie trzeba:

 

Była ras  iedna  zośa   ktura   była    pienkna      i         dobra    ras    jej    wypadł   ząb    był    ząb   pod   poduszką

 

i wreszcie konkretna twórczość własna, inspirowana zarówno świeżo ukończoną książką mamusi jak i wierszem "Budzik" Agnieszki Frączek, oraz wielką miłością do kości i wnętrzności:

 

Był  sobje  latajoncy   wjelbłont    ktury   latał   jak   samolot   ale    ras  on  nie  polećał  bo    jego   moc    znikła   w    nocy poszedł   szukać  sfojej  mocy  szukał  w  leśe  odnalazł   za  dżewem   

                                        Zjadanie  mocy                           

Zjadł  moc  i  powjedział   abra  kadabra    i    zrobiła  sie

Zima   brrrrrrrrrr  abra  kadabra  i  znuf  lato   o  

Lato powjedział  jakis  mużyn  a  po   chfili    bes  pszyczyny

Zadzwonił  budzik

 

                                  Wjelbłont  w  szpitalu

Ras   wjelbłontowi  penkła  czaszka  wjenc  pszyjechała

Karetka  i  było  ijo  ijo  oj  wjelbłont  idzie  do

Szpitala

W   szpitalu   było   ponuro    

  Bolała  go  głowa

                              Operacja  zawołał  doktor

  Pszszli  lekaże  operacje  zrobili

                                        Powrut

Jechali  w  czaśe  jazdy  pekła  opona

                                    koniec

22:06, agnieszka_gil , Inne
Link Komentarze (5) »
piątek, 15 stycznia 2010
Piernikowa chata - logo Gdy masz marzenia
Nie chciej się zmieniać,
Zawsze wiedz, którą iść z dróg,
Bo magia marzeń
Wnet Ci pokaże,
Jak Baśni przekroczyć próg.
*

Festiwal Bajkopisarzy „Piernikowa Chata” na stałe wpisał się już w kalendarz imprez Światowida. Festiwal ten to zarówno konkurs jak i warsztaty literackie dla dzieci. Konkurs jest nie lada wyzwaniem! Nie tylko trzeba ciekawie napisać baśń na jeden z trzech podanych w regulaminie tematów, ale także - jeśli baśń spodoba się jury i kandydat na bajkopisarza znajdzie się w dziesiątce laureatów – trzeba sprostać kolejnemu zadaniu. Z racji, że piękne bajki warte są szansy, by ożyć - być opowiedziane publiczności – w drugim etapie konkursu bajkopisarz zamienia się w bajarza i dzieli się swoją opowieścią z innymi dziećmi (kolegami i koleżankami z klas wszystkich bajkopisarzy – laureatów) podczas uroczystej Gali w naszym Ośrodku.
niedziela, 10 stycznia 2010
Zaproszenie na matematyczne warsztaty dla przedszkolaków Wydawca czasopisma dla młodzieży Świat Matematyki i Księgarnia Pociąg do Bajeczki zapraszają na ŚWIAT MATEMATYKI PRZEDSZKOLAKA - zajęcia dla dzieci w wieku 5 - 7 lat, podczas których będziemy bawić się:
* liczeniem,
* mierzeniem
* i geometrią dla najmłodszych
.

Bezpłatne spotkanie odbędzie się w sobotę, 16 stycznia o godz. 11.00 w księgarni „Pociąg do bajeczki” przy ul. Monte Cassino 58 we Wrocławiu.

Więcej informacji na stronach ŚwiatMatematyki.pl i PociągDoBajeczki.pl.

wtorek, 15 grudnia 2009
Tradycją sięgającą XVI w. są wrocławskie Jarmarki Bożonarodzeniowe, wzorowane na trzynastowiecznych niemieckich Christkindelmarkt. Na takich jarmarkach, organizowanych tuż przed świętami, można było kupować wszystko, co niezbędne do przystrojenia choinki - orzechy, jabłka, szklane kule, zabawki i świeczki. Według legendy zwyczaj ozdabiania choinki świeczkami zapoczątkował Marcin Luter, który wracając pewnego wieczoru do domu przez las, ujrzał gwiazdy pobłyskujące pośród gałęzi. Ten widok tak go poruszył, tak mu się wydał piękny, że nie był w stanie zwyczajnie opowiedzieć o tym swojej rodzinie, więc aby go zobrazować, posłużył się świeczkami. Odtąd najstarszy członek rodziny zapalał świeczki na choince.
wtorek, 08 grudnia 2009
Będzie zimno, ale świątecznie, a dzieci będą słuchały czytanych przeze mnie bajek i fragmentów książek autorów z północy. No i bawić się będziemy zimowo.
czwartek, 03 grudnia 2009
Po raz osiemnasty w naszym mieście odbędą się Wrocławskie Promocje Dobrych Książek. Już dziś, w czwartek, o godz. 12.00, w Sali Wielkiej Ratusza Wrocławskiego nastąpi uroczyste otwarcie, a także ogłoszenie wyników konkursu na Najlepszą Książkę Roku „PIÓRO FREDRY”.
środa, 25 listopada 2009
wtorek, 03 listopada 2009
Prawidłowa odpowiedź: Najnowszą książką Moniki Lipińskiej dla dzieci, wydaną przez wydawnictwo TELBIT jest "Gaja i anioł"
poniedziałek, 02 listopada 2009

Smakowita krzyżówka W chwili przerwy między czytaniem bajek rozwiązaliśmy krzyżówkę – z takimi młodymi specjalistami o zdolnościach kucharskich, nie mieliśmy z tym najmniejszego problemu – raz, dwa doszliśmy do hasła-rozwiązania. No i można już było wpaść w odwiedziny do ulubionych bohaterów dziecięcych.
Na dobrą sprawę w większości książek można spotkać wątki kulinarne, dlatego przygotowanie do Smakowitego Brombowanie było dla mnie sporym wyzwaniem. Wygrali ulubieńcy – kaczka Katastrofa, pies Pypeć i mucha Bzyk-bzyk, czyli pan Kuleczka i jego kompania.
Tym razem odwiedziliśmy ich o poranku, w opowieści „Śniadanie”. Jak myślicie, czy Katastrofa dała się łatwo przekonań, że nie każda przyprawa pasuje do każdej potrawy? No, nie było to proste, musiała spróbować...

1 ... 6 , 7 , 8 , 9 , 10
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31