Polecam we Wrocławiu

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

LiteraTuraI_plakat_z

Akcja „LiteraTura I Wrocław 2013” odbędzie się 31 sierpnia 2013 r. we Wrocławiu. Rozpoczęcie nastąpi o godzinie 14:00 w Parku Teatralnym (Park im. Mikołaja Kopernika w Wrocławiu), gdzie dojdzie do spotkania pisarzy z czytelnikami. W tym miejscu autorzy i uczestnicy spotkania nawiążą ze sobą bezpośredni kontakt, będą spacerować alejkami parku, rozmawiać i dyskutować na temat literatury (...) Ważnym aspektem tej części wydarzenia będzie szeroko rozumiana przestrzeń miejska Wrocławia. Pisarze będą propagować czytelnictwo w każdej grupie wiekowej. Czytelnicy posiądą możliwość nabycia książek oraz uzyskania autografów i dedykacji od ich twórców. Chętni pisarze przeczytają fragmenty swoich utworów (...)

Około godz. 16:00 w księgarni Matras na ul. Świdnickiej odbędą się indywidualne prezentacje wybranych działów literatury, wykłady przeprowadzone przez pisarzy, aktywna sprzedaż egzemplarzy książkowych, konkursy z nagrodami, wywiady oraz zabawy z uczestnictwem czytelników. Odwiedzający w tym czasie księgarnię będą mieli szansę na rozmowy z autorami, którzy opowiedzą o swojej twórczości, inspiracjach, doświadczeniach podczas wydawania książek, jak również o sobie. Każdy z autorów otrzyma przydział do odpowiedniego sektora księgarni, tym samym starając się wzbudzić zainteresowanie czytelników różnymi gatunkami literackimi. Z kolei w tzw. „dark roomie” mieszczącym się w księgarni Matras na ulicy  Świdnickiej oraz w Teatrze „Arka”, autorzy w zamkniętej grupie odbiorców dokonają prezentacji na wybrany przez siebie temat, związany nie tylko z literaturą, ale również z szeroko pojętą twórczością. (...) Podczas wydarzenia przewidziano liczne konkursy i zabawy dla czytelników, w których będzie można wygrać egzemplarze książkowe. (...)
Po skończonej promocji, około godz. 20:00 grupa organizatorów i biorących udział w akcji pisarzy weźmie udział w „Marszu żywych autorów”, podczas którego prezentowana będzie forma aktywnej rekreacji czytelniczej oraz nakłanianie mieszkańców miasta do czynnego udziału w „Marszu…”.
Około godz. 20:45 na Moście Zakochanych zakochani w literaturze uczestnicy zawieszą kłódki na znak wiecznej miłości do słowa pisanego, ukazując w ten sposób swoje przywiązanie do kreatywnego tworzenia. Kłódki będzie można podpisywać wspólnie z czytelnikami. Z Mostu Tumskiego przejdą do Antykwariatu Szarlatan gdzie wśród dzieł literatury polskiej i światowej, umieszczą liście własnej twórczości na Drzewie Literatury, w ten symboliczny sposób podkreślając swój związek z dawnymi mistrzami oraz tymi jeszcze nienarodzonymi.
O godz. 22:00 uczestnicy przeniosą się na Pergolę, aby wziąć udział w pokazie ognia, wody i światła. W tym szczególnym na mapie Wrocławia miejscu uczestnicy wezmą udział w sesji fotograficznej, będącej pamiątką spotkania oraz udokumentowaniem całego przedsięwzięcia. (...)
O godz. 23:00 na wrocławskim rynku dojdzie do integracji autorów, będącej podsumowaniem całego wydarzenia. (...)

Na pierwszej imprezie z cyklu LiteraTura zjawi się około trzydziestu autorów. Spotkają się z Czytelnikami w różnych miejscach i w różnych godzinach.

Swoich Czytelników, a szczególnie Ich dzieci/wnuki/młodsze rodzeństwo zapraszam szczególnie serdecznie na GILgotki, które odbędą się w księgarni Matras przy ul. Świdnickiej w godz. 16.30 - 17.30 0 18.00 - 19.00. W międzyczasie będzie można otrzymać wpis do "Herbaty z jaśminem", porozmawiać i pstryknąć fotkę na fejsa ;)

Do zobaczenia!

wtorek, 09 sierpnia 2011

Zielona wyspa – czyli zwiedzamy Ogród Botaniczny

Rzeźbiona szyszka
Ogród Botaniczny – od wiosny do jesieni pełen rodziców z dziećmi, zakochanych w każdym wieku, uczniów.
Ciekawe co tym razem zastaniemy tam oprócz znanych już wielkich drewnianych kasztanów i orzechów, rzeźbionych szyszek i pięknie zagospodarowanej przestrzeni.

Ogród to nie tylko rośliny, ale również woda.
Tamtejszy staw to dawna odnoga Odry odcięta od macierzy, pełna kładek, pomostów i fontann.

Zdradzę Wam tajemnicę – znają tylko ci, którzy słyszeli o porwaniu Balonika.
Otóż na wyspie pośrodku Ogrodu Botanicznego sypia wiatr. Pewnego razu wrocławski wietrzyk-łobuziak porwał żółtego Balonika, który wraz ze swoim Chłopcem przyjechał do Wrocławia.
Wiatr szalał z nim nad miastem, wreszcie strudzony usnął na swojej wyspie. Balonik rozsupłał sznurek i uwolniwszy się umknął wiatrowi, taki był z niego spryciarz!

Z tyłu szopki, czyli Bulwar Włostowica

Przekraczamy kanał Odry, wchodząc na czerwieniejący świeżą farbą Most Piaskowy. Po lewej stronie widać Uniwersytet Wrocławski.
Gdyby to była zima, poszlibyśmy prosto ulicą św. Jadwigi, aby trafić do ruchomej szopki w kościele pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny na Piasku, od kilkudziesięciu lat miejsca uciechy malców – bo któż nie lubi kolorowych zabawek i aniołów kiwających głową po wrzuceniu monety?
Tymczasem skręcamy w prawo, na Bulwar Włostowica obejmujący tył kościoła i dawnego klasztoru augustianów.
Tu znajduje się przystań dla Mai i Gucia, małych statków wycieczkowych. Po prawej miejsce po Złotej Kaczce i przystań dla większych statków. Gdzieś tam jeden z wrocławskich krasnali pierze skarpetki.
Widać Most Pokoju i wizytówkę Wrocławia, Most Grunwaldzki, oraz nabrzeża ostrowia porośnięte zielonymi pnączami i strzeliste wieże katedry.

Most Tumski Przemijają konkursy, znikają różne treści z sieci - a szkoda, bo konkurs Cappy ogłoszony dwa lata temu we współpracy z serwisem internetowym dla rodziców był świetną inspiracją dla matek i ojców, którzy wraz z pociechami albo zmuszeni byli tkwić latem w mieście, albo wyjeżdżali w nieznane sobie miejsca, w których nie zawsze wiadomo co robić i jak spędzać czas.
Wiele tras spacerowych, opisywanych i przesłanych przez rodziców z różnych części Polski, zniknęło ze strony internetowej eDziecko.pl, mój spacerownik również. Ale byłam sprytna i zostawiłam sobie kopię ;) Zapraszam zatem na spacer po Wrocławiu.

Lornetka, aparat fotograficzny, coś do picia i na przekąskę, bańki mydlane – ruszamy w miasto. Ach, jeszcze wygodne buty – przydadzą się szczególnie podczas wspinaczki na pewną wieżę i spaceru po żwirowych alejkach.
Do okolic Urzędu Wojewódzkiego dojeżdżamy tramwajem lub autobusem, jak komu wygodnie i już zagłębiamy się miły cień parku... Potem będzie wędrówka brzegiem Odry, aż do najstarszej dzielnicy Wrocławia, pełnego uroku Ostrowia Tumskiego.
Przed nami około dwie godziny spaceru – a może i więcej? To zależy ile czasu spędzimy oglądając różne różności po drodze. Gotowi? Marsz!

sobota, 02 lipca 2011

Ferdinand Julius Cohn Przemierzam kolejne alejki. Czyste, zamiecione, czy wygrabione. Groby, między które nie należy wchodzić, w większości pokryte są bluszczem, z trudnymi lub niemożliwymi do odczytania napisami.
Czas zatarł ślad po ludziach, często informacje o tym, że byli tu grzebani, znajdowano w nekrologach w gazetach z tamtych czasów, w pamiętnikach, literaturze historycznej, listach.
Przy użyciu wszelkich dostępnych sposobów, próbowano ich odnaleźć, wskrzesić dla pamięci potomnych - nie tylko Żydów – galerię postaci tak ważnych dla rozwoju tego miasta i regionu.
Pośród nich wielu naukowców i lekarzy – do najbardziej zasłużonych należy profesor Uniwersytetu Wrocławskiego Ferdinand Julius Cohn, dyrektor założonego przez siebie Instytutu Fizjologii Roślin, znany m. in. z tego, że jako pierwszy potraktował bakterię jak roślinę, a nie zwierzę.
Jemu też miasto zawdzięcza rośliny w Parku Południowym, których doborem się zajmował. Poza tym był właścicielem kilku wrocławskich kamienic i banku na rogu pl. Solnego.

Zimno, otulam się mocniej szalem i wędruję przez cmentarz, rozglądając się na boki. Sama nie wiem, w którą stronę najpierw patrzeć, tyle tu ciekawych nagrobków, mogił niezwykłych ludzi.
Otoczony jest murem – i to nie jednym – zgodnie z przepisami, bardziej rozbudowane nagrobki nie mogły stać wolno. Widać, że cmentarz się rozrastał, bo okalają go aż trzy mury. Gdy zaczynało brakować miejsca, wtedy kupowano kolejne działki i otaczano całość następnym parkanem.

Wrocław ma tysiąc lat. To miasto jest swoistym tyglem kulturowym, wyznaniowym, narodowościowym – mieszkali tu, oprócz Słowian, Niemcy, Czesi, Łużyczanie, Morawianie.
Od bardzo dawna, bo od XIII wieku, kiedy żyli tu pod opieką śląskich Piastów, zamieszkiwali go Żydzi. Ich wpływ na nasze miasto trudno jest pomijać.
Pochodzą z obszaru nazywanego dzisiaj Izraelem. Każdej wiosny obchodzą Paschę i, aby wszystkie dzieci wiedziały jakie jest znaczenie tego święta, podczas wieczornej uczty czyta się specjalną księgę – to Hagada, pieśń opowiadająca o życiu i wierze narodu żydowskiego.
I właśnie pod nazwą Hagada, na starym cmentarzu żydowskim odbyło się w pewien październikowy dzień spotkanie grupy młodzieży z Domu Edyty Stein.

mapka Młodzież dostała mapki i zadania do wykonania, a ja zagłębiłam się w jesienne alejki, zielone od bluszczu spowijającego część nagrobków, kolorowe od liści, które już zaczęły pokrywać złotem to niezwykłe miejsce.
Warto zwrócić uwagę na jego wyjątkowość, bo to jedyna ocalała nekropolia wrocławska z przełomu XIX i XX wieku – kirkut otwarto w 1856 roku, a ostatni pochówek odbył się w 1942. To jeden z czterech istniejących na przestrzeni wieków – jest jeszcze jeden cmentarz żydowski we Wrocławiu, czynny do dziś, przy ul. Lotniczej, ale jest on dużo młodszy.
Tu zaś, przy ul. Ślężnej, widać wyraźnie, jak ważna była ta grupa, zamieszkująca nasze miasto – tradycyjne proste macewy, ale i bogate, rozbudowane nagrobki świadczą o majętności i wpływach tej społeczności.
Chowano tu i bogatych, i biednych, mężów stanu, osoby wybitne i przeciętne, urzędników, artystów, wojskowych i robotników.

piątek, 20 maja 2011
czwartek, 27 maja 2010
wtorek, 15 grudnia 2009
Tradycją sięgającą XVI w. są wrocławskie Jarmarki Bożonarodzeniowe, wzorowane na trzynastowiecznych niemieckich Christkindelmarkt. Na takich jarmarkach, organizowanych tuż przed świętami, można było kupować wszystko, co niezbędne do przystrojenia choinki - orzechy, jabłka, szklane kule, zabawki i świeczki. Według legendy zwyczaj ozdabiania choinki świeczkami zapoczątkował Marcin Luter, który wracając pewnego wieczoru do domu przez las, ujrzał gwiazdy pobłyskujące pośród gałęzi. Ten widok tak go poruszył, tak mu się wydał piękny, że nie był w stanie zwyczajnie opowiedzieć o tym swojej rodzinie, więc aby go zobrazować, posłużył się świeczkami. Odtąd najstarszy członek rodziny zapalał świeczki na choince.
czwartek, 03 grudnia 2009
Po raz osiemnasty w naszym mieście odbędą się Wrocławskie Promocje Dobrych Książek. Już dziś, w czwartek, o godz. 12.00, w Sali Wielkiej Ratusza Wrocławskiego nastąpi uroczyste otwarcie, a także ogłoszenie wyników konkursu na Najlepszą Książkę Roku „PIÓRO FREDRY”.
środa, 12 sierpnia 2009

W naszej wędrówce po Muzeum Miejskim we Wrocławiu zbliżamy się do współczesności.

Kolejna sala to wspomnienie I Wojny Światowej. W gablotach mundury, broń, zdjęcia. Przez cały czas emitowane są krótkie filmy z tego okresu – sterowiec unoszący się nad Halą Stulecia to niezwykły widok, nie spotkałam się z tym dotąd w żadnym muzeum.

niedziela, 09 sierpnia 2009

Pałac Królewski I wreszcie coś iście królewskiego – apartamenty Fryderyków. Sale nazywane od kolorów ścian wyłożonych tkaninami jak Salon Niebieski czy Żółty, albo od osób, które w nich mieszkały, lub często przebywały.
Po II wojnie śląskiej, kiedy Wrocław został zdobyty przez Prusaków, Fryderyk II Wielki nabył pałac od barona von Spätgena i przemianował go na królewską rezydencję, jakimi były też Królewiec, czy Berlin.
Pałac przebudowano na potrzeby cesarskie i zgodnie z jego życzeniami. Jak pewnie zauważą młode księżniczki, urządzono go niespecjalnie bogato i przepysznie, ale dość prosto – cesarz zażyczył sobie, aby wyposażenie pokoi było mieszczańskie, nieprzesadnie zdobione, bardziej funkcjonalne, choć mające wiele uroku.

piątek, 07 sierpnia 2009

Zgodnie z obietnicą, zapraszam na pierwsze piętro Muzeum Miejskiego we Wrocławiu.

Herb Wrocławia Pierwsze piętro to czasy nowożytne. W salach renesansowych zobrazowana jest historia wrocławskiej rady miejskiej. Z uwagą oglądam plan Wrocławia, widziany „z lotu ptaka”, malowany przez ówczesnego kartografa-malarza prawdopodobnie z wież, najwyższych punktów miasta. Widać ratusz, pręgierz, kościoły, Ostrów Tumski. Uwidoczniono tu również herb miasta. Ten plan powstał w XVII wieku, po czym został skopiowany i powiększony, dzięki czemu łatwo teraz rozpoznać charakterystyczne dla naszego miasta budowle.
Wspomniałam o herbie – rada miejska powstała w 1266 r., zaś herb nadano miastu w XVI w. – na dowód można obejrzeć dokument – przywilej króla Ferdynanda I potwierdzający nowy herb Wrocławia z pieczęcią królewską, Wiedeń, 12 marca 1530. Od tej pory herb widnieje na pieczęciach, dokumentach, również wśród oznaczeń straży miejskiej.
Bo Wrocław miał swoją straż – mamy tu możliwość zobaczyć prawdopodobnie najstarszą zachowaną złotą odznakę służb strażniczych, taką pierwszą odznakę policyjną. Co ciekawe, Wrocław, mimo że był miastem neutralnym, miał swoje własne wojsko – oglądam fragment uzbrojenia, rodzaj tarczy, pięknie malowaną pawęż piechoty wrocławskiej.

czwartek, 06 sierpnia 2009
Ile razy rodzice słyszą takie oświadczenia? Pewnie nierzadko. Warto zacząć od pokazania chętnej do tronu, jak wygląda prawdziwy pałac...
Panoramiczny widok na Pałac Królewski i barokowy ogród
środa, 17 czerwca 2009
Szczególnie zapraszam w piątek między 14.00 a 16.00, oraz w niedzielę od 13.00 do 15.00 - do zobaczenia pod namiotem WTKC!
wtorek, 16 czerwca 2009

Oby tylko pogoda dopisała... 

Nagłówek plakatu z zaproszeniem na Festyn Osiedlowy Pawłowice

Cały plakat można zobaczyć tu, a jeśli ktoś chce naprawdę uważnie przeczytać o wszystkich atrakcjach, to może ściągnąć plakat w formacie .pdf

sobota, 06 czerwca 2009
Dla amatorów dobrej lustracji mam świetną informację - od 9 do 27 czerwca we wrocławskiej Galerii Pod Plafonem będzie można oglądać najnowszą wystawę ilustracji Iwony Chmielewskiej „Myślący alfabet”.
piątek, 20 lutego 2009
Już po raz dwudziesty odbędzie się w naszym mieście festiwal szantowo-folkowy „Szanty we Wrocławiu”. Kolejne, jubileuszowe spotkanie z piosenką żeglarską i ludową obfitować będzie w atrakcje i imprezy okołoszantowe, które odbędą się w dniach 26 lutego – 3 marca 2009.
poniedziałek, 22 grudnia 2008

Złota Kaczka Ponad sto lat temu, w 1903 roku, w Amsterdamie zbudowano kuter gaflowy (gafle to rodzaj ożaglowania) "Złota kaczka", który po wojnie, w nie do końca jasnych okolicznościach, trafił do Polski.

Kuter wykorzystywany był w najróżniejszy sposób - jako przystań żeglarska, baza nurków, świetlica szkolna, statek towarowy - w zależności od potrzeb kolejnych armatorów, czyli osób eksploatujących go.

czwartek, 27 listopada 2008

Uprasza się wszystkie dzieci o wzięcie rodziców za rękę i przyprowadzenie ich koniecznie na wystawę zimowych ilustracji Pawła Pawlaka

Wernisaż w Barbórkę o godz. 18.00 w Kamieniczce Małgosia przy wrocławskim Rynku.

Przyjdźcie! Będę tam z moimi dziećmi, może się spotkamy?

zaraz wracam

Wystawę będzie można oglądać do szóstego stycznia.

wtorek, 25 listopada 2008
Już po raz siedemnasty odbędą się w naszym mieście Wrocławskie Promocje dobrych Książek, impreza ciesząca się z roku na rok coraz większym zainteresowaniem wydawców i czytelników. W dniach 4 - 7 grudnia będzie można obejrzeć nowości wydawnicze, nabyć książki w niższej cenie (prawda jest taka, że WPDK to stratopieniężna studnia bez dna - niemal z każdego stoiska zachęcająco spoglądają okładki książek, które po prostu musi się kupić...), spotkać się z ulubionymi autorami.
niedziela, 23 listopada 2008
Ciąg dalszy poprzedniej notki - ostatnia część wpisu o Muzeum Poczty.
Które dziecko lubi bajkę o listonoszu Pacie i jego kocie? Jestem przekonana, że każde. Bo zawód listonosza i wszystko, co z tym związane, to bardzo interesujące sprawy. Ale Pat jest listonoszem angielskim, a ja chciałam Was i Waszych rodziców zachęcić do odwiedzenia niezwykle ciekawego miejsca, znajdującego się blisko nas, we Wrocławiu, a w którym można dowiedzieć się wiele na temat polskich listonoszy, listów, całej poczty i nie tylko.
 
1 , 2
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30