Kiedy nie piszę

wtorek, 17 grudnia 2013

Stowarzyszenie Przyjaciół Książki dla Młodych Polska Sekcja IBBY rozdała już tegoroczne nagrody na najlepsze teksty i ilustracje w książkach dla dzieci i młodzieży (szczegóły na profilu i stronie IBBY). Miałam przyjemność po raz pierwszy udać się na galę stowarzyszenia, która tym razem odbyła się w Muzeum Literatury w Warszawie.

Nagrodzono także osobę, która od kilku lat wydaje czasopismo o książkach dziecięcych i młodzieżowych "Ryms" - Marta Lipczyńska-Gil. Fajnie, gdy któryś Gil wraca do domu z nagrodą :)

Ale większość działań związanych z upowszechnianiem czytelnictwa to praca na bieżąco nad kontaktem dzieci z książkami, to szereg przedsięwzięć zmierzających ku temu, by książka stała się dla nich jak jedzenie, jak oddychanie. Działamy prężnie w całej Europie - klik w zdjęcie!

Zrzut ekranu ze strony IBBY.org

sobota, 01 października 2011

Gdańsk Kocham Gdańsk. Kiedy byłam tam poprzednim razem, osiem lat temu, wraz z czteroletnią wówczas córką, tak wspaniale spędziłam czas, że odtąd tęskniłam za powrotem do Trójmiasta.
Za jego klimatem, tak bliskim wrocławskiemu, za architekturą, smaczkami, a nawet morzem pufającym pianą na brzeg i piachem w butach.
Spędziłyśmy w Gdańsku półtora miesiąca, udało się więc zwiedzić co niemiara – wspinałyśmy się na najróżniejsze wieże, zjechałyśmy tramwajami i kolejką podmiejską chyba wszystko od Gdańska do Gdyni, pływałyśmy tramwajem wodnym i innymi jednostkami, chłonęłyśmy Trójmiasto wszystkimi zmysłami.

Nic więc chyba dziwnego, że próbowałam choć w części powtórzyć niezwykłe doznania i kiedy w tym roku zawitałam nad Zatokę Gdańską, oszalałam ze szczęścia.
Z jednej strony trochę się bałam, bo czasami wspomnienia wakacyjne niespecjalnie mają się do rzeczywistości, ale tym razem Gdańsk nie zawiódł. Powitał nas – mnie i moją rodzinę – piękną pogodą, która co prawda skończyła się dwa dni później, ale nie w tym rzecz, najważniejsze, że ten urlop przyniósł tyle wrażeń i emocji.

sobota, 26 września 2009

Agnieszka GilKiedy nie piszę - czytam.

Albo dziergam.

Albo robię kolczyki.

Albo spaceruję po Wrocławiu.

Albo wyprawiam jakieś sztuczki w bibliotece, czy innym przybytku kultury. To wszystko, oczywiście, oprócz codziennych zajęć, pracy, rodziny.

A także bywam na forum, które od pewnego czasu stało się - poza okazją do niezwykłych spotkań i rozmów - miejscem mojej pracy. Forum eDziecko, na które trafiłam niespełna pięć lat temu, sprawiło, że w moim życiu zaszło wiele zmian.

9 września, na zaproszenie redaktor naczelnej miesięcznika "Dziecko" Justyny Dąbrowskiej, oraz serwisu eDziecko.pl, udałam się do Warszawy, gdzie w związku z przekroczeniem na forum Gazeta.pl stu milionów postów, rozmawiałam o moim forumowaniu, w jaki sposób udało mi się skorzystać z możliwości kontaktu z tyloma ludźmi, którzy mieli duże znaczenie tak dla mojej twórczości, jak i pracy, którą obecnie wykonuję. Wielu z nich stało się moimi dobrymi znajomymi, a nawet zyskałam przyjaciół. Jeśli ktoś ma ochotę o tym poczytać, wystarczy kliknąć w zdjęcie.

poniedziałek, 12 stycznia 2009
Stare, bo zeszłoroczne... rozleciały się po Polsce i świecie...
niedziela, 28 grudnia 2008
Nie mam pojęcia kiedy to się robi - bo robi się prawdopodobnie samo, skoro przed świętami na ogół czasu jest dużo mniej niż zwykle. Tak czy owak pojawiają się nowe ozdoby choinkowe, które wędrują w dobre ręce naszych przyjaciół - kokardeczkowe, pachnące pierniczkami, nierzadko dołączanymi do upominków, pozwalające pamiętać o nas podczas świąt Bożego Narodzenia. W tym roku - ażurowe bombki.
wtorek, 02 grudnia 2008
Moja przyjaciółka Alicja zapytała: "Za co lubicie grudzień?". Nie jestem w stanie wszystkiego wymienić, bo co chwilę przypomina mi się kolejny powód do lubienia starego, zimowego Grudnia. Za zapach barszczu, grzybów i prawdziwego drzewka z lasu. Za to, że pod choinkę rozdaje dzieci. Za nadzieję na białe Święta, pieczenie pierniczków, radość z oczekiwania. I za robienie kartek też...
sobota, 16 sierpnia 2008
I znów przede mną jedna z milszych prac - dwie z moich przyjaciółek w ostatnim czasie urodziły dzieci. To wspaniale, że rodzą się nowi, mali Czytelnicy. Tymczasem, zanim jeszcze będą w stanie słuchać, wysyłam do nich kartki, które robię z największą przyjemnością.
poniedziałek, 04 sierpnia 2008
...z wakacji w Supraślu, które zaowocowały nie tylko tylko nagrodą miesięcznika "Dziecko" za pamiętnik "pisany" tam przez mojego, wówczas półtarocznego, synka, ale i w sielskie-anielskie kartki.
sobota, 02 sierpnia 2008
Kiedy tylko mam czas i okazję, sama, albo razem z dziećmi, robię kartki. Myślę sobie, że najmilszym wakacyjnym pozdrowieniem jest własnoręcznie wykonana kartka. Wystarczy dobry klej, nożyczki, trochę kory, trawy, kawałki sęków, płaskie kamyki i do dzieła!
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31