Polecam do czytania

niedziela, 27 listopada 2011

Kiedy kobieta spodziewa się dziecka, czeka na jego przyjście na świat, a sam finał odbywa się zwykle w ciągu kilku czy kilkunastu godzin. Wtedy bierze swojego malucha na ręce, ogląda go, przytula, karmi i pielęgnuje. Wcześniej może zobaczyć go jedynie na USG.

Ostatnio czuję się trochę jak ciężarna, której maleństwo już istnieje, widzi jego twarz na ultrasonograficznym zdjęciu, ale na ręce weźmie dopiero w kwietniu. Wtedy i Czytelnicy będą mogli obejrzeć moje najnowsze dziecko. Na razie tylko zdjęcie:

Herbata z jaśminem_Agnieszka Gil

Już nie mogę się doczekać :)

sobota, 07 sierpnia 2010
Wpadłam na pomysł kolejnej książki - tym razem miałaby być dla młodzieży. W mojej głowie zjawiła się już nastoletnia bohaterka, jej najbliżsi i z grubsza fabuła. Ba - nawet wiem, co robiłaby dwadzieścia lat później, gdybym akurat miała fantazję pisać o niej dalej. A potem kupiłam "Czynnik miłości" Anny Łaciny - to ta sama autorka, która gościła na jednym z GILgotkowych spotkań jako Anna Zgierun, biolog molekularny.
sobota, 10 kwietnia 2010
Louis Jacques Mandé Daguerre w 1839 roku wynalazł pierwszą metodę uzyskiwania obrazów fotograficznych, zwaną - od jego nazwiska - dagerotypią. Dagerotyp to wypolerowana miedziana płytka, pokryta jodkiem srebra. Po naświetleniu jej w oparach rtęci, powstawał obraz, będący jednocześnie pozytywem i negatywem, w zależności od tego pod jakim kątem trzymano płytkę. Dagerotyp przedstawiający młodą kobietę do dziś znajduje w paryskim apartamencie pewnej francuskiej rodziny. Jaki ma to związek z współczesną literaturą?
poniedziałek, 09 marca 2009
W zasadzie nie powinnam się dziwić - "13 Poprzeczna" Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk, która w 2008 roku zdobyła tytuł Książki Roku w plebiscycie Polskiej Sekcji IBBY, z pewnością zasługuje na takie wyróżnienie i nic w tym dziwnego, że i mnie ujęła... A jednak.
środa, 04 marca 2009
Czasami zdarza się, że trzeba zmienić plany i udać się w natychmiastową podróż. A z podróżami bywa różnie - zdarza się, że człowiek po pierwsze wcale się na nie nie cieszy, po drugie natyka się na dziwnych współpasażerów w pociągu, w tym kobietę, która pisze nie zostawiając śladu na papierze, po trzecie wreszcie wysiada się... na niewłaściwej stacji.
sobota, 07 lutego 2009
Wnioskuję to z tego, iż ostatnio często wracam myślą do przeszłości - do czasów, kiedy byłam nastolatką, dzieckiem. Może wiąże się to z książką, którą napisałam i z tą, do napisania której obecnie się przymierzam? "Dziki szczaw" jest pełen wspomnień, sentymentów. Kolejna - nawet tytułu roboczego jeszcze nie ma - skłania mnie do rozmyślań o moim dzieciństwie.
wtorek, 03 lutego 2009
A także na każdy inny miesiąc, jeśli chociaż na chwilę opuści kogoś dobry humor - wtedy warto wziąć do ręki zabawną powieść Marioli Zaczyńskiej "Gonić króliczka". Muszę przyznać, że przeczytałam ją dwa razy - nie ze względu na zbyt dużą ilość smutków w moim życiu, ale dlatego, iż pierwszy raz "połknęłam" ją stanowczo zbyt szybko, musiałam więc nadrobić przy powtórnej lekturze.
środa, 19 listopada 2008
Myślałam, że się powstrzymam, ale nie dałam rady... Muszę - po prostu muszę zacytować tutaj niezwykle ciepłą ocenę "Dzikiego szczawiu". Napisała ją w swoim blogu Dama Pik, oraz w serwisie Biblionetka, moja przyjaciółka - Dominiko, dziękuję!
niedziela, 19 października 2008
Bez tabu - seria książek wydawanych przez Agencję Wydawniczą Jacek Santorski & Co. Kupiłam wczoraj "Małą książkę o śmierci". Nie degustuje mnie, nie oburza. Powiem więcej - podoba mi się.
sobota, 18 października 2008
Jak by nie liczyć, za dwa miesiące święta Bożego Narodzenia – czas pomyśleć o prezentach. A cóż może być przyjemniejszego, niż coś dobrego do poczytania? Polecam „Wypadek na ulicy Starowiślnej” Lucyny Olejniczak.
poniedziałek, 22 września 2008
Zapatrzony w pustą przestrzeń Słysząc trzepot skrzydeł trznadla Drążył grabarz dół przepastny Używając przy tym szpadla...
sobota, 16 sierpnia 2008

„W cieniu Motyla” to kolejna miła niespodzianka sprawiona mi przez współczesnych autorów książek dla młodzieży. 

Martę Sienkiewicz miałam okazję wcześniej poznać w „Domu przy ulicy Zwyczajnej”, jednak dopiero teraz, w powieści dla młodzieży, polubiłam ją bardzo jako autorkę, narratorkę, osobę, która widzi i opisuje ważne sprawy w prosty, ale nie nudny sposób.

 

w cieniu motyla

Kocio, bohater książki, jest nieśmiałym i uważanych przez innych za dziwaka, introwertycznym gimnazjalistą. Krewni, którzy zaopiekowali się nim po śmierci rodziców, nie potrafią dotrzeć do chłopca, nie mogą, czy też nie chcą go zrozumieć, spowodować, aby się otworzył. A Kocio ma swoję pasję, swój rozum i wbrew powszechnej opinii trochę oleju w głowie, chociaż dla jego matematyczki głupota chłopca nie podlega dyskusji... Tak samo z kuzynem, który dokucza mu jak tylko może. Przełomem w życiu Kocia staje się spotkanie z Majką, starszą od niego, niezwykłą dziewczyną, i wszystko co za tym idzie. A Motyl... Motyl okaże się między innymi psem ;)

W moim odczuciu „W cieniu Motyla” to jedna z ciekawszych, sympatycznie i ciepło napisanych książek dla młodzieży. Polecam czyli :)

niedziela, 29 czerwca 2008

Przeczytałam niedawno powieść Moniki Lipińskiej "Ćmy i motyle". Spodobała mi się do tego stopnia, że postanowiłam ją polecać - nie dość, że bohaterka jest mieszkanką mojego ukochanego Wrocławia, do tego autorka potrafiła z pozoru zwykłą historię opisać w tak ciekawy sposób, że trudno było mi się oderwać od książki.

monika lipinska

Tamara - nieco zbuntowana szesnastolatka - mieszka z matką, właścicielką salonu kosmetycznego i jej młodym przyjacielem. Ojciec, od lat mieszkający w Kanadzie, nie utrzymuje kontaktu z córką.
Po krótkim, ale zachęcającym początku z Wrocławia przenosimy się do Wrzosowa, gdzie Tamara ma spędzić wakacje. U ciotki, siostry ojca. I gdzie odkrywa różne różności z przeszłości rodziny.
Z pewnym niepokojem zaczynałam czytać tę książkę - fakt, że została nagrodzona w konkursie, w którym pierwsze miejsce bardzo mnie rozczarowało, napawał mnie pewnym lękiem ;)
Przeszłam do porządku dziennego nad literówkami z pierwszych stron (ze trzy), a dalej... poszło już gładko. Z zaskoczeniem wciągnęłam się w ciekawą fabułę, czekając niecierpliwie na kolejno odkrywane karty.
Podoba mi się narracja - nie przeszkadza, jest przyjazna dla oka i "ucha". Autorka sprawiła, że ogarnęły mnie wspomnieniowe klimaty rodem z "Zapałki na zakręcie", "Zęba Napoleona", serii Portrety wydawnictwa Horyzonty. Z pewnością sięgnę po inne jej książki.

Z dużą przyjemnością przeczytałam "Ćmy i motyle" - lekką, ale potrafiącą zainteresować powieść, w sam raz na wakacyjne (i nie tylko) czytanie, zarówno dla córek, jak i dla matek.

| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30