piątek, 04 grudnia 2015

W dniach 6-8 listopada tego roku odbyły się kolejne - ale jakby pierwsze, bo z nowym organizatorem - Śląskie Targi Książki. Zmiana przyniosła wiele dobrego, impreza udała się naprawdę dobrze, przybyły tysiące czytelników. MURATOR stanął na wysokości zadania - jak zwykle.

Moje spotkanie, które odbyło się w sobotę, 7 listopada, prowadziła Marta Matyszczak - bardziej "kryminalna", lecz z dużym zainteresowaniem wypytywała nie tylko o szczegóły mojego warsztatu, ale też samej obyczajowej i psychologicznej tematyki książek, szczególnie Układu nerwowego:

śląskie targi książki 2015

Po blisko godzinnej rozmowie przeszłam na stoisko Naszej Księgarni:

śląskie targi książki 2015 śląskie targi książki 2015

gdzie Czytelnicy mogli porozmawiać ze mną osobiście, spotkać się bardziej kameralnie, choć ludzie dookoła, otrzymać dedykację w Układzie nerwowym i Herbacie  jaśminem:

śląskie targi książki 2015 śląskie targi książki 2015

Były też oczywiście i koniecznie pamiątkowe fotki z przyjaciółkami z Katowic:

śląskie targi książki 2015

I fanklubem z Tarnowskim Gór - też BARDZO zaprzyjaźnionym :)

śląskie targi książki 2015

 

W połowie października, na dzień przed wyjazdem do Siedlec, zdążyłam jeszcze spotkać się ze słuchaczami Radio Wrocław Kultura. Audycję prowadzili Łukasz Śmigielski i Jacek Antczak:

 

czwartek, 03 grudnia 2015

Biblioteka Grafit 10 października rozGILgotała się bardzo Smakowicie.
Zaczęło się od tego, bez którego żadna potrawa powstać nie może - kucharza czyli. I świetnym przykładem tej profesji fachowca okazał się kucharz Kuba - bohater jednej z opowieści w Zawodowcach Pawła Beręsewicza:

GILgotki Smakowite

Nie samym czytaniem GILgotkowicz żyje, więc spróbowaliśmy zagadkowej potrawy - każdy mógł sięgnąć do naczynia i wylosować zagadkę do odgadnięcia albo zadanie do wykonania. Zazwyczaj obywało się bez kłopotu, ale już na pytanie o jadalne kwiaty nie każdy potrafił odpowiedzieć!

GILgotki Smakowite

Kto zna Niezwyczajnik? Na pewno czytelnicy Pawłowic i Tygodnika Ziębickiego - oczywiście także ci, którzy bywają w bibliotece na naszych spotkaniach. Bo już nie pierwszy raz czytałam historię pewnej łyżeczki, która zjawiła się w kuchni i nikt nie wiedział po co - bała się gorącej herbaty, do zupy była za mała... Jak myślicie, kim była tajemnicza plastikowa łyżeczka?
Poniższa grafika ilustrowała Niezwyczajnik w Tygodniku Ziębickim, a wykonała ją Julka Smol z Tarnowskich Gór:

GILgotki Smakowite

Ponieważ lubimy czasem rozwiązywać krzyżówki, także i na tym spotkaniu zrobiliśmy to wspólnie i z przyjemnością - hasło okazało się łatwe do odgadnięcia i zachęcające do jedzenia.
A potem dzieci, rodzice i babcia wysłuchali o tym, jak to trudno jest czasem zdobyć coś na obiad: Wakacje Mikołajka - Zupa rybna. Znacie? Nie było łatwo, ostatecznie jednak obozowy kucharz stanął na wysokości zadania.

GILgotki Smakowite

I znów nadszedł czas na konkurs - jeden z ulubionych na GILgotkach. Uczestnicy - zarówno dzieci jak i dorośli - trochę chętnie, a trochę z obawą brali w nim udział.
Trzeba było z zawiązanymi oczami odgadnąć, co dałam do spróbowania. Niektórzy trafili na ulubiona czekoladę, inni na znienawidzony winogron... Różnie bywa z kulinarnymi gustami!

GILgotki Smakowite GILgotki Smakowite

Po przeczytaniu Plotek z kuchni - tak, tak poezję też poznajemy na GILgotkach! - spróbowaliśmy czegoś pysznego i słodkiego. Nie dla każdego, jeden z uczestników naprawdę nie znosił winogronu...
A potem zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie - Hanka, w kucharskiej czapie, którą sama zrobiła, poleca fajną książkę, dzięki której je się o wiele przyjemniej. Zapomniałam tytuł... Uzupełnię!

GILgotki Smakowite

| < Grudzień 2015 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31