<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Piszę z Wrocławia</title>
    <link>http://agnieszkagil.blox.pl/html</link>
    <description>Agnieszka Gil</description>
    <lastBuildDate>Mon, 14 May 2012 21:13:07 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>GILgotki pirackie</title>
      <link>http://agnieszkagil.blox.pl/2012/05/GILgotki-pirackie.html</link>
      <description>&lt;a href="http://agnieszkagil.blox.pl/resource/pirackie_brombowanie_2012.jpg"&gt; &lt;img src="http://agnieszkagil.blox.pl/resource/pirackie_brombowanie_2012.jpg" width="590" height="840" alt="GILgotki pirackie 19 maja 2012"&gt; &lt;/a&gt;</description>
      <author>agnieszka_gil@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>GILgotki</category>
      <guid>http://agnieszkagil.blox.pl/2012/05/GILgotki-pirackie.html</guid>
      <pubDate>Mon, 14 May 2012 21:13:07 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Salonik Trzech Muz</title>
      <link>http://agnieszkagil.blox.pl/2012/05/Salonik-Trzech-Muz.html</link>
      <description>&lt;p&gt; Jest takie miejsce we Wrocławiu, które znają głównie poeci, malarze i muzycy. To &lt;a href="http://www.salonik3muz.republika.pl/"&gt;Salonik Trzech Muz&lt;/a&gt; . Bohaterka Herbaty z jaśminem przechodziła czasem obok, zastanawiając się, co tam w środku może się dziać.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ja już wiem, bo odwiedzam Salonik od czasu do czasu. Opisałam to za pomocą akrostychu:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Snuje się leniwie pod sufitem barwny dym,&lt;br /&gt; A krzesła niecierpliwie szurają nogami,&lt;br /&gt; Lekko krążąc wokół lśniących stołów.&lt;br /&gt; Obrazy wyczekują.&lt;br /&gt; Nadeszli Poeci...&lt;br /&gt; I już kłąb kolorowy spłynął,&lt;br /&gt; Krągłe blaty wzdychają pod naporem opadających słów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Trzeszczą rytmicznie oparcia krzeseł.&lt;br /&gt; Ręce, i gładkie, i te pomarszczone, podrygują impulsywnie.&lt;br /&gt; Zapisane słowa plączą czcionki.&lt;br /&gt; Enigma poezji&lt;br /&gt; Chmurą osadza się w głowach, w sercach.&lt;br /&gt; Homer uśmiechy śle spośród brody gąszczu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Metalowym żółwiem przybyli Twórcy&lt;br /&gt; Uciekają w wyobraźnię, nurzają się w emocjach.&lt;br /&gt; Zapisują cirrusy pomysłów na białych kartach.&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Co roku, po zakończeniu warsztatów, wydawana jest antologia, zawierająca najlepsze teksty uczestników. W ostatniej, co stwierdziłam z zaskoczeniem i wielką przyjemnością, znalazły się także moje wiersze:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img style="float: right;" title="salonik 3 muz" src="http://agnieszkagil.blox.pl/resource/antologia1.jpg" alt="salonik 3 muz" width="380" height="488" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Kilka utworów, pokazujących mi, jak czasami trzeba się napracować, by ułożyć choćby haiku - maleńkie, króciutkie, a praca nad nim potrafi zająć i pół dnia... To z "Włoskich Walentynek":&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; la strada&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;mrą światła&lt;br /&gt;mruży oczy chiromanta&lt;br /&gt;nabrzmiewają arterie metropolii&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>agnieszka_gil@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Moje książki</category>
      <guid>http://agnieszkagil.blox.pl/2012/05/Salonik-Trzech-Muz.html</guid>
      <pubDate>Sat, 5 May 2012 20:38:27 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Półka dla córki</title>
      <link>http://agnieszkagil.blox.pl/2012/05/Polka-dla-corki.html</link>
      <description>&lt;p&gt; Majowy numer wrocławskiego czasopisma daje szansę Czytelnikom na uzyskanie egzemplarza Herbaty z jaśminem - zapraszam do lektury recenzji autorstwa Dominiki Piechowicz z &lt;a href="http://www.psiepole.com.pl/images/Gazetka%20Pawlowice/Pawlowice_nr_69.pdf"&gt;Pawłowic str. 6&lt;/a&gt; i zmierzenia się z tematem:&lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&#xD;
&lt;p&gt;Mam córkę. Jeszcze jest mała, na razie jej książki pełne są obrazków, a rozdziały krótkie &amp;#8211; czyta bardzo dobrze, jak na swój wiek, ale na grube, smakowite powieści, jeszcze jest za wcześnie. Na półce już drży w oczekiwaniu na nową czytelniczkę klasyka literatury dziewczęcej, ale się martwię, czy to, co ja kochałam ćwierć wieku temu, nie okaże się dla niej zbyt staroświeckie.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Nie mam obaw co do zawartości drugiej półki, dla nastolatki. Stoją tam powieści wydane w latach dziewięćdziesiątych przez Filipinkę , napisane specjalnie dla jej czytelniczek: o realnym życiu i realnych problemach dorastających dziewcząt końca XX wieku. Filipinka  była &amp;#8222;pismem dla dziewczyn z klasą&amp;#8221; i takie są te książki &amp;#8211; to jest mój probierz jakości. Przez ostatnich kilkanaście lat dostawiałam tam regularnie nowsze powieści, teraz dołączy Herbata z jaśminem Agnieszki Gil.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;To nie jest książka z gatunku &amp;#8222;lekka, łatwa i przyjemna&amp;#8221;. Wręcz przeciwnie &amp;#8211; lektura wymaga siły, żeby wraz z bohaterką zmierzyć się z nieprzyjemną rzeczywistością, w jakiej żyje. Notka na okładce zapowiada, że &amp;#8222;rodzinie Martyny daleko do ideału&amp;#8221;, ale to delikatny eufemizm. Powiedzmy wprost: Martyna wychowuje się w rodzinie alkoholików, ze wszystkimi tego konsekwencjami &amp;#8211; mieszka w brzydkim mieszkaniu, brudnym i zaniedbanym, a pieniędzy w domu niewiele. Jak zresztą mogłoby być inaczej, jeśli czteropak piwa jest nieodłącznym elementem przygotowań do wieczerzy wigilijnej? Do tego jeszcze namolny adorator, nowa szkoła i oto mamy punkt wyjścia do opowieści o Martynie Kruk, zwanej Kurą.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Czarna ta Kura: czarne włosy, czarne ubrania i czarne myśli. Chłopak, który zainteresował się Kurą w nowej szkole, też ubiera się na czarno, ale &amp;#8211; paradoksalnie &amp;#8211; to on zainicjuje drogę Kury na jaśniejszą stronę życia. Zaczyna od srebrnej koperty z zaproszeniem na wycieczkę odpowiednią dla księżniczki, do pałacu. Ekscentrycznie, romantycznie, ale czuję, że nie tylko dlatego Autorka skierowała młodych do dawnej rezydencji królów pruskich i z zaangażowaniem opisała, co ich poruszyło. Kurę zachwyciła stylizowana na gotyk sala o błękitnym suficie w złote gwiazdy. Rozbawiło krótkie łoże Fryderyka Wilhelma III. A potem Kura obraziła się na Leona i o kolejnych miejscach wiemy tylko tyle, że są: atelier fotograficzne, sala poświęcona tramwajom...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Węszę tu jakiś głębszy zamysł Autorki: &amp;#8222;Cudne rzeczy mamy we Wrocławiu, przyjedź, Czytelniku, i zobacz wszystko na własne oczy, zamiast zdawać się na moje opisy&amp;#8221;. Bo nie tylko Muzeum Miejskie pojawia się w Herbacie z jaśminem, ale i Most Tumski, i Ścieżka Poezji, i &amp;#8222;Złota Kaczka&amp;#8221; &amp;#8211; zabytkowa barka. Widać między wierszami, że Agnieszka Gil kocha swoje miasto i mogłaby sparafrazować Broniewskiego:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;       &amp;#8222;Piękny jesteś, Wrocławiu,&lt;br /&gt;      skąd wzięłam skrzydła do lotu&amp;#8221;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niemniej nie jest to książka o tym, jak dwie czarno ubrane postacie spacerują po Wrocławiu. W życiu Kury wiele się dzieje. Przyjaciółka ma problemy. Do domu naprzeciwko wprowadza się rodzina wyglądająca tak słodko, że aż nie można odwrócić wzroku z obrzydzeniem. Hobby, z którego Martyna miała już zrezygnować, sprawia, że jest z kim pić herbatę z jaśminem. Jest jeszcze babcia i prababcia. I szkoła. I rodzinna tajemnica. Taka, o której się mówi: &amp;#8222;Nie wiedziałam, choć powinnam była się domyślić&amp;#8221;*. Wszystko na przemian komplikuje się i prostuje &amp;#8211; jak to w życiu.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Nie jest przyjęte, aby w recenzji zdradzać zakończenie, a ono było jednym z czynników, które zadecydowały o tym, że Herbata z jaśminem  trafi na półkę z książkami Filipinki. Nie jest to słodkie &amp;#8222;I żyli długo i szczęśliwie&amp;#8221;. Martyna mogłaby się raczej podpisać pod słowami Broniewskiego:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;      &amp;#8222;Jestem księga&lt;br /&gt;      otwarta w przyszłość"**&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;* s. 341&lt;br /&gt;** fragment poematu Mazowsze&lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; Spośród Czytelników, którzy do końca maja 2012 napiszą na adres:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; pawlowice@artserwis.pl&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt; i odpowiedzą na pytanie: &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;            Które miejsce Wrocławia wydaje im się szczególnie godne polecenia gościom spoza miasta?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt; Redakcja wybierze jedną odpowiedź, a jej autor otrzyma egzemplarz Herbaty z jaśminem ze specjalną dedykacją od Autorki.&lt;br /&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;</description>
      <author>agnieszka_gil@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://agnieszkagil.blox.pl/2012/05/Polka-dla-corki.html</guid>
      <pubDate>Wed, 2 May 2012 11:46:48 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>IBBY wita</title>
      <link>http://agnieszkagil.blox.pl/2012/04/IBBY-wita.html</link>
      <description>&lt;p&gt; Z największą przyjemnością skonstatowałam, że - po otrzymaniu, a następnie przyjęciu zaproszenia z rąk pani prezes Marii Kulik - zostałam wcielona w poczet członków &lt;a href="http://www.ibby.pl/"&gt;Polskiej Sekcji IBBY&lt;/a&gt;  - Stowarzyszenia Przyjaciół Książki dla Młodych. Niezwykle mi miło :)&lt;/p&gt;</description>
      <author>agnieszka_gil@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Inne</category>
      <guid>http://agnieszkagil.blox.pl/2012/04/IBBY-wita.html</guid>
      <pubDate>Mon, 23 Apr 2012 23:17:19 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>I po czytaniu...</title>
      <link>http://agnieszkagil.blox.pl/2012/04/I-po-czytaniu.html</link>
      <description>&lt;p&gt; Piękna pogoda była w Kamiennej Górze - wczoraj wystarczająco sucho, by na Rynku zebrała się spora grupa ludzi Czytających pod chmurką (wcześniej bawiliśmy się razem z Anią Zgierun na GILgotkach w muzeum) a dziś dopisało słonko, kiedy autorzy zaproszeni przez Księgarnię Atena czytali swoje - lub swoje ulubione - książki. Publiczność - niezwykle wdzięczna. Sprzęt - działał, żadnej wpadki z mikrofonem nie zarejestrowałam ;) O Pirackich GILgotkach będzie osobno, a poniżej pamiątkowe zdjęcie:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img title="Księgarnia Atena autorzy" src="http://agnieszkagil.blox.pl/resource/Ksiegarnia_Atena_autorzy.jpg" alt="Księgarnia Atena autorzy" width="600" height="450" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Na samym dole Konrad Staszewski, a wyżej, od lewej - obok mnie Hannibal Smoke, Agnieszka Lingas-Łoniewska, AnnaZgierun-Łacina, Monika Szwaja.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Jeśli zagląda tu czasem Dominika P. z Płocka, to przekazuję jej tą drogą najserdeczniejsze pozdrowienia od pani Moniki! :)&lt;/p&gt;</description>
      <author>agnieszka_gil@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Spotkania</category>
      <comments>http://agnieszkagil.blox.pl/2012/04/I-po-czytaniu.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://agnieszkagil.blox.pl/2012/04/I-po-czytaniu.html</guid>
      <pubDate>Mon, 23 Apr 2012 22:06:21 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>5 minut dla książki / Czytanie pod chmurką</title>
      <link>http://agnieszkagil.blox.pl/2012/04/5-minut-dla-ksiazki-Czytanie-pod-chmurka.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img title="Agnieszka Gil Kamienna Góra" src="http://agnieszkagil.blox.pl/resource/KG_plakat1.jpg" alt="Agnieszka Gil Kamienna Góra" width="710" height="568" /&gt;&lt;/p&gt;</description>
      <author>agnieszka_gil@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Spotkania</category>
      <guid>http://agnieszkagil.blox.pl/2012/04/5-minut-dla-ksiazki-Czytanie-pod-chmurka.html</guid>
      <pubDate>Sat, 21 Apr 2012 20:57:45 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Wygrać z Szymborską</title>
      <link>http://agnieszkagil.blox.pl/2012/04/Wygrac-z-Szymborska.html</link>
      <description>&lt;p&gt; Nie jest tajemnicą, że autorzy odwiedzają fora internetowe, by szukać ewentualnych opinii i komentarzy na temat swojej twórczości. Znam nawet takich, którzy sami takie dyskusje inicjują, co, o ile robią to pod własnym szyldem i nie klonują bytów, nie musi być naganne. A czytanie wpisów forumowiczów może być naprawdę przyjemne. Taki właśnie był wpis Jasmeen  (piękny nick, w sam raz do Herbaty ;)), która zgodziła się na skopiowanie swojej opowieści:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;jasmeen 20.04.12, 18:11&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Będzie epicko. Cierpliwości.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Wczoraj obleciałam pierwsze pół księgarni w centrum Warszawy. Bez skutku. Owszem, niektórzy chętnie chcieli dla mnie zamawiać. Chała, zamówić sobie mogę sama. Wszędzie mówiłam, że "jak to, TAKIEJ książki nie macie??? NAPRAWDĘ?!" i jeśli od poniedziałku wszędzie, gdzie byłam, nie będzie KURY [tytuł roboczy Herbaty z jaśminem - przyp. aut.], to ja pierzem porosnę. Kurzym.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Same-wiecie-gdzie [dystrybutor na E. - przyp. aut.] też byłam. W czterech miejscach. Wszędzie robiłam dym.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Dziś zrobiłam drugą część akcji. W desperacji dotarłam do Matrasu, chociaż po drodze mi nie było. Ale już tak tu natworzyłyście, że ja musiałam mieć KURĘ natychmiast.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;W Matrasie książka była na liście (sztuk 5), na półce nie było. Zrobiłam małe przemeblowanie i... znalazłam!!! Z tyłu, schowana, biedna, zapomniana... Zrobiłam paniom w księgarni kilka kąśliwych uwag, w tonie: "jak można świeże i chrupiące bułeczki po kątach chować? Przecież ja tu całą Warszawę zlatałam, a wy chowacie???".&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Chwyt marketingowy genialny: nawet gdyby kosztowała drugie tyle, kupiłabym bez zastanowienia.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Czytałam w metrze. Musiałam wysiąść, WYSIĄŚĆ, czujecie to??? W momencie, kiedy Kura wyszła spod prysznica... A Kura-książka też była pod prysznicem, bo złapała mnie ulewa. Pierwsza wiosenna burza...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;A potem jechałam autobusem i też musiałam WYSIĄŚĆ. To okropne...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;A teraz przylazła córka ze zbiórki i zabrała mi Kurę. Broniłam, ale była silniejsza. I oddaliła się do swojej nory, buuuuu...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Doszło nawet do tego, że Szymborskiej zapomniałam kupić, a miałam Ją już w ręku... Ale odłożyłam na chwilę poszukując Kury. I jak znalazłam, to tak się ucieszyłam, że o Szymborskiej zapomniałam... Wygrać z Szymborską, to jest coś...&amp;#65279;&lt;/p&gt;</description>
      <author>agnieszka_gil@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Inne</category>
      <comments>http://agnieszkagil.blox.pl/2012/04/Wygrac-z-Szymborska.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://agnieszkagil.blox.pl/2012/04/Wygrac-z-Szymborska.html</guid>
      <pubDate>Sat, 21 Apr 2012 12:31:47 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


